Terlikowski o kampanii: "Zaskakująco słaba Platforma"

- Zarówno dla Platformy Obywatelskiej, jak i dla Prawa i Sprawiedliwości, to bardzo ważna kampania. Pod pozornym spokojem tlą się ogromne emocje - komentuje dla TOKFM.pl Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny Fronda.pl.
Zdaniem Terlikowskiego w tej kampanii jest znacznie więcej emocji, niż zdawałoby się patrząc po politykach. - Dla Platformy Obywatelskiej to jest kwestia przywództwa po wyborach i tego, czy będzie mogła dalej rządzić. Dla części elit jest to pytanie, czy wróci rzeczywistość, która ich przeraża, czyli rzeczywistość PiS-u. Dla Prawa i Sprawiedliwości to z kolei pytanie, czy przerwie pasmo kilku kolejnych przegranych i będzie miało szansę realizować swoją wizję świata. Wreszcie dla wyborców partii Kaczyńskiego i tej części opinii publicznej, która utożsamia się z ideą IV RP, to jest pytanie o to, jak będzie wyglądała Polska; czy Polacy się przebudzą, czy nie - uważa szef Fronda.pl.

- Te wszystkie pytania - pod pozornym spokojem - się tlą. I to było doskonale widać nie tyle w samych wypowiedziach polityków, ile chociażby w apelach, które widzieliśmy w tygodnikach z tego tygodniach - dodaje.

Komu potrzebne SLD?

Według naczelnego Frondy.pl ciekawa walka odbywa się o dalsze miejsca w parlamencie. - Tu też są spore emocje. Pierwszym pytaniem jest: ile będzie miało PSL? Czy będzie ważnym partnerem dla PO, czy nie? To w rzeczywistości jest pytanie o przyszłość Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ono oczywiście się nie rozpadnie, przeżyje nawet spadek, ale jednak to jest istotne - podkreśla Terlikowski.

I zaznacza: - Najistotniejsza walka odbywa się między Ruchem Palikota a SLD. Moim zdaniem SLD walczy o przeżycie. Jeśli spadnie poniżej 10 proc., a Ruch Palikota będzie trzecią siłą w parlamencie, to pojawi się pytanie: komu jest potrzebne SLD? Te elity gospodarcze, które do niedawna popierały Sojusz, w tej chwili spokojnie mogą popierać Platformę Obywatelską - i to właśnie robią, nie mają z tym żadnego problemu. PO gwarantuje im realizację ich interesów. Ci zaś, którzy popierają lewicę z przyczyn ideowych - dla nich bardziej wiarygodny jest Palikot, mimo wszystkich swoich wad, niż SLD, które nawet jak coś obiecuje, to tego nie realizuje.

PJN - zabrakło chęci

W opinii Terlikowskiego rozczarowaniem jest Polska Jest Najważniejsza. - PJN pokazała, że brakuje im chęci przeżycia. Poza programem w polityce liczy się wola walki. Zwierzęca wola zwycięstwa - tego im brakuje. Zachowywali się tak, jakby nie wierzyli, ze mogą wejść do parlamentu - ocenia rozmówca TOKFM.pl.

Kto więc zdaniem naczelnego Frondy.pl wygra niedzielne wybory? - Prawo i Sprawiedliwość. Lekką przewagą, ale jednak.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM