Wybory 2011. Kaczyński: Przyjdzie taki dzień, że nam się uda. Będziemy mieli Budapeszt

Dziękuję za to przywitanie, mimo że szacunki są dla nas niekorzystne. Znaczna część społeczeństwa uznała, że jest dobrze, tak jak jest. My zostajemy przy swoim. Szanujemy wynik wyborów, ale naszym zadaniem na te cztery lata będzie przekonać miliony Polaków, że zmiany są potrzebne - powiedział w swoim wystąpieniu Jarosław Kaczyński.
- Dziękuję za to przywitanie, mimo, że szacunki wyniku wyborów nie są dla nas korzystne - mówił prezes PiS, dziękując za owacyjne powitanie przez uczestników wieczoru wyborczego.

Według pierwszego sondażu exit poll TNS OBOP dla TVP i TVN24, wybory parlamentarne wygrała Platforma Obywatelska. Partia Donalda Tuska otrzymała 39,6 procent głosów, na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało 30,1 procent. Według sondażu exit poll, do Sejmu wchodzi też Ruch Palikota z poparciem 10,1 procent oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, które ma 8,2 procent, a SLD - 7,7 procent.

- Jestem głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, że nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie - Budapeszt - mówił dziękując swoim zwolennikom prezes PiS.

- Prędzej czy później zwyciężymy, bo po prostu mamy rację. Chciałbym jeszcze wyrazić nadzieje, że pomimo takiego wyniku wyborów powstanie rząd lepszy, który będzie walczył z kryzysem, a nie z PiS-em i najgorsze praktyki związane z atakiem na PiS zostaną zaprzestane - przekonywał Kaczyński.

DOSTĘP PREMIUM