PO wygrywa wybory? "Nadzieja na lepszą jakość polskiej polityki"

- Teraz przed nami jest szansa, że polityka w wydaniu koalicji rządzącej będzie polityką profesjonalną, czyli politycy będą zajmowali się problemami, które można rozwiązać - mówił w TOK FM dr Robert Sobiech, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - Te wybory pokazały, że system partyjny cały czas się stabilizuje - mamy ciągle dwie główne partie - dodawał dr Bartłomiej Biskup, politolog z UW.
Platforma Obywatelska uzyskała 39,6 proc. głosów i wygrała wybory po 4 latach rządów - wynika z sondaży exit-polls TNS OBOP. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 30,1 proc. Trzecią siłą w parlamencie będzie Ruch Palikota. Do Sejmu weszły jeszcze 2 partie: PSL i SLD.

- Mamy do czynienia z czymś zupełnie nowym, czyli kolejne cztery lata rządów być może tej samej koalicji - komentował w TOK FM dr Robert Sobiech, socjolog. - Ja na to patrzę z nadzieją, bo może to być nadzieja na lepsza jakość polskiej polityki. Jest szansa, że polityka w wydaniu koalicji rządzącej będzie polityką profesjonalną, czyli że politycy będą się zajmowali problemami, które są do rozwiązania, a w mniejszym stopniu będą rywalizowali wewnętrznie - dodał.

W jego opinii poważną klęskę poniosła opozycja. - Przyszłość Prawa i Sprawiedliwości i SLD stoi pod znakiem zapytania. Pozycja liderów, a w szczególności Grzegorza Napieralskiego, może być zagrożona - podkreślał socjolog. - Ale na to też patrzę z nadzieją, bo opozycja może być opozycją bardziej konstruktywną.

Stabilizacja? "To kolejne wybory..."

- System partyjny cały czas nam się stabilizuje - dodawał dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. I tłumaczył: - To kolejne wybory, gdzie mamy dwie główne partie, a sam wynik Prawa i Sprawiedliwości jest zbliżony do tego, który partia Kaczyńskiego uzyskała cztery lata temu.

Czy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele jest w stanie wrócić do władzy? - Nie sądzę, żeby zmiana lidera doprowadziłaby PiS do zwycięstwa, ale na pewno coś wymaga zmiany. Zobaczymy - mamy teraz w końcu dużą przerwę wyborczą, bo kolejne wybory za trzy lata, będą to wybory do Parlamentu Europejskiego - zaznaczył Biskup.

DOSTĘP PREMIUM