Tomaszewski idzie na wojnę z PZPN. Zaczyna od donosu na Smudę

Premie za sprzedany mecz i matura Franciszka Smudy - te dwie sprawy zajmują świeżo upieczonego posła, Jana Tomaszewskiego.
Były piłkarz, Jan Tomaszewski, który dostanie jeden z trzech mandatów do Sejmu z okręgu łódzkiego, zapowiada, że natychmiast weźmie się do pracy zaczynając od oczyszczenia PZPN.

By nie być gołosłownym nowy poseł PiS złożył rano do łódzkiej prokuratury dwa podejrzenia o popełnieniu przestępstwa przeciwko Franciszkowi Smudzie, selekcjonerowi polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Pierwsza sprawa dotyczy wykształcenia: Ma dyplom ukończenia szkoły trenerskiej, do której potrzebna jest matura. A on matury nie ma - mówi TOK FM.

Chodzi też o premię, jaką Smuda (i inni - m.in. działacze PZPN) dostał za awans do europejskich pucharów. Jest już prawomocny wyrok, że mecz Zagłębia z Cracovią był ustawiony.



Były bramkarz reprezentacji Polski domaga się zwrotu premii.

Nowy poseł PiS podziękował wyborcom przytaczając słowa właśnie Franciszka Smudy "Nie daj Boże, żeby Tomaszewski dostał się do sejmu". - Franek masz rację, zrobię wszystko żeby tych ludzi, którzy doprowadzili polską piłkę do takiego stanu w jakim jest, rozliczyć - dodaje Tomaszewski.

DOSTĘP PREMIUM