Nowicka do rządu za Radziszewską? Dobry pomysł na to, jak podgryźć Palikota [KOMENTARZE]

Opozycja w Sejmie nie będzie komplikować życia PO: Ruch Palikota to wielka niewiadoma, SLD w rozsypce, a PiS nie jest w stanie dogadać się z żadną siłą polityczną - podkreśla prof. Agnieszka Rothert. Eksperci TOK FM dostrzegają też szanse na osłabienie opozycji. - Wanda Nowicka mogłaby zastąpić min. Radziszewską. To byłoby okrajanie Ruchu Palikota - mówił socjolog dr Maciej Gdula.
40 mandatów dla Ruchu Palikota. Dane z 93 proc. komisji.>>

Do tej pory szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny startowała w wyborach z listy SLD. Ale tym razem była kandydatką Ruchu Palikota. Rozstanie z Sojuszem odbyło się w atmosferze skandalu. Zamiana okazała się bardzo korzystna, bo według nieoficjalnych wyników, Nowicka wejdzie do Sejmu.

Zdaniem Macieja Gduli to bardzo dobra kandydatka do nowego rządu. Choć oczywiście realizacja takiego scenariusza nie jest łatwa. - Wanda Nowicka mogłaby zastąpić minister Elżbietę Radziszewską. Byłoby to okrajanie Ruchu Palikota. Janusz Palikot byłby wściekły, gdyby to nastąpiło - mówił socjolog związany z "Krytyką Polityczną". - Nie wiem, czy na to będzie zgoda. Ale byłoby to niezłe posunięcie - dodała prof. Agnieszka Rothert, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Takie podgryzanie opozycji to, zdaniem ekspertów Komentarzy Radia TOK FM, dobry sposób na jeszcze większe umocnienie pozycji Platformy Obywatelskiej, po historycznym drugim z rzędu sukcesie wyborczym.

Mocna koalicja kontra słaba opozycja

Według prof. Rothert wybory dają PO i PSL-owi prawie idealne warunki do rządzenia . - Opozycja jest dość rozbita i niespójna. Platforma chyba będzie mogła łatwo sobie poradzić - mówiła politolożka.

I zwracała uwagę na wielką niewiadomą, jaką jest Ruch Palikota. - Teraz my wyborcy powiemy: sprawdzamy. Praca w parlamencie to kolosalne wyzwanie. Bycie w opozycji wymaga bardzo dużej spójności, a nie wiem, jaka jest kontrola Palikota nad swoimi ludźmi. To jednak ruch protestu. A to zawsze jest problem, jak się wchodzi do parlamentu na hasłach antypartyjnych, i staje się partią. Część tego radykalnego elektoratu, i radykalnych członków RP może być rozczarowana, kiedy zaczną się stawać partią.

Groźną opozycją dla koalicja PO-PSL nie powinien być też PiS. - Trzeba umieć z kimś współpracować, bo inaczej jest się bezskutecznym. Same krzyki na konferencjach prasowych to trochę za mało - uważa prof. Rothert.

Zdaniem dr Macieja Gduli kampania Prawa i Sprawiedliwości ukazała stagnację w partii i brak nowych pomysłów.

DOSTĘP PREMIUM