"Powinien zrezygnować natychmiast. To kwestia honoru" - komentarz na TOKFM.pl

27 mandatów w Sejmie, nikt w Senacie - taki wynik Sojuszu Lewicy Demokratycznej wynika z przedstawionych przez PKW wyników wyborów z 99,48 proc. obwodów wyborczych. - Lewica jest potrzebna, ale pytanie brzmi: czy potrzebne jest SLD? - komentuje dla TOKFM.pl politolożka dr Anna Materska-Sosnowska.


Według wstępnych danych Państwowej Komisji Wyborczej, we wczorajszych wyborach parlamentarnych Sojusz Lewicy Demokratycznej otrzymał zaledwie SLD - 8,25 proc. Grzegorz Napieralski już zapowiedział, że zamierza w przyspieszonym terminie zwołać kongres SLD, na którym ma dojść do rozliczeń. On sam nie będzie ubiegał się o reelekcję na szefa SLD.

- Potwierdziło się to, co komentatorzy mówili wcześniej - kampania Sojuszu była kiepska i nieukierunkowana - komentuje słaby wynik partii Napieralskiego dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem szukanie przez SLD elektoratu "od Sasa do Lasa" spowodowało, że potencjalny elektorat tej partii, zwracający uwagę przede wszystkim na kwestie światopoglądowe, zagłosował z pełną świadomością na Palikota. - Lewica dała sobie odebrać hasła solidarne przez PiS, a światopoglądowe przez Palikota - stwierdza ekspertka.

Napieralski powinien odejść. Natychmiast

W Szczecinie, gdzie lider Sojusz startował, to "jedynka" listy PO Bartosz Arłukowicz uzyskał najlepszy wynik. Były poseł SLD, obecnie minister w kancelarii premiera zdobył 97 714 głosów, bijąc o kilka długości Grzegorza Napieralskiego, który uzyskał zaledwie 23 334 głosów.

- To spektakularna porażka Napieralskiego - uważa dr Materska-Sosnowska. - Teraz widać, że odejście Arłukowicza z SLD było większą stratą dla Sojuszu, niż zyskiem dla Platformy. Te wybory to potwierdziły. To sromotna przegrana Napieralskiego. Potwierdza się też, że dla ludzi ważny jest człowiek - sprawdzony polityk, a nie szaty partyjne - dodaje politolożka.



- Ważnym i ciekawym pytaniem teraz jest, czy potrzebne jest jeszcze SLD? Oczywiście potrzebna jest lewica, ale czy SLD? - kontynuuje Materska-Sosnowska. - Sojusz pozwolił sobie wykraść hasła i programy. Mamy uwrażliwioną twarz Arłukowicza w PO, światopoglądową twarz Palikota, państwo solidarne w Prawie i Sprawiedliwości. Gdyby się chłopaki i dziewczyny w Sojuszu poważnie zebrali, to znajdzie się tam jeszcze potencjał do zrobienia czegoś dobrego.

Politolożka podkreśla, że od samego lidera Sojuszu oczekiwałaby natychmiastowej rezygnacji ze sprawowanej funkcji w SLD. - Chodzi o to, żeby zachował się honorowo, a nie tylko deklarował, że na ogłoszonym kongresie nie będzie kandydował - tłumaczy.

Kto mógłby zostać nowym szefem SLD? - Ja stawiam na Katarzynę Piekarską - podsumowuje dr Materska-Sosnowska.

DOSTĘP PREMIUM