Przysięga Ruchu Palikota jak hajlowanie? Politycy u Tomasza Lisa

Janusz Palikot namawiał do legalizacji narkotyków i zachwalał "wspaniałych posłów" ze swojej partii, Ryszard Kalisz stwierdził, że przysięga Ruchu Palikota przypomina mu hajlowanie, a Janusz Piechociński ostrzegał świeżo upieczonych posłów przed nadmierną pychą. Spotkanie polityków w programie "Tomasz Lis na żywo" przebiegło pod znakiem wyborów parlamentarnych.
W pierwszym powyborczym programie Tomasza Lisa jednym z głównych tematów był sukces wyborczy Ruchu Palikota.

- Co pan z tym wszystkim teraz zrobi? - pytał Lis. - Będziemy mieć wspaniały klub, świetnych posłów, będą gwiazdami tego parlamentu. Będziemy pracować bardzo merytorycznie i nie będziemy opozycją totalną. Będziemy cały czas odnawiali polską politykę - zapowiadał Janusz Palikot. Dodał też, że nie zamierza się zmieniać.

Przysięga Palikota jak hajlowanie?

Dziennikarz pokazał nagranie w którym członkowie RP składają przysięgę w wieczór wyborczy.

- Ta scena ma wielorakie aspekty. Z jednej strony treść jak najbardziej chwały godna. Z drugiej strony widać, że cały czas mamy wodza Janusza Palikota i on decyduje co cała sala ma robić i jak podnosić ręce. Bez kontekstu słów jak się to ogląda, to niestety przypomina 'zamawianie piwa'. Była kiedyś taka scena - mówił Ryszard Kalisz z SLD, przypominając zdjęcie hajlujących działaczy Młodzieży Wszechpolskiej.

- To dość ostra wypowiedź - zwrócił uwagę Tomasz Lis. - Miałem takie skojarzenie. Tak to wyglądało. Obejrzyj to nagranie Janusz, bardzo cię proszę- odpowiadał polityk SLD.

- Wielokrotnie widzieliśmy to we wspaniałych scenach stoczniowców podczas walki. Wspólnoty, które odnajdują się w jakiś ideach manifestują to przez takie gesty. To jest normalne. Platforma rozpoczyna każde spotkanie od odśpiewania hymnu i powstania, PSL też ma swoje rytuały - tłumaczył z kolei Palikot.

"Ludziom od Palikota życzę jak najlepiej, ale..."

Inni politycy ostrożnie podchodzili do sukcesu wyborczego Ruchu Palikota. Szef kampanii PO Jacek Protasiewicz zastanawiał się "jaka jest prawdziwa twarz Janusza Palikota" i przypomniał mu wydawanie konserwatywnego katolickiego pisma, a potem liczne skandale.

- Oby to nie było tak jak już z paroma ruchami w latach 90-tych, np. Polską Partią Przyjaciół Piwa, które na krótko zaistniały, pewną zbiorowością, która w parlamencie przestaje istnieć - ostrzegał Protasiewicz,. - Ja tym ludziom życzę jak najlepiej, ale czy ta formacja przetrwa w przyszłości? Wolimy PSL, jest bardziej przewidywalne ze swoją 120-letnią historią - dodał.

- Chce przypomnieć tym którzy wygrali: wskazanie wyborców nie oznacza, że mają patent na mądrość. Oznacza tylko, że dostali więcej głosów - mówił z kolei Janusz Piechociński z PSL.

Tomaszewski złośliwie: "Prezes PiS na żywca ośmiesza adwersarzy"

Do dyskusji włączył się Jan Tomaszewski, świeżo upieczony poseł PiS. - Wydaje mi się, że PiS będzie spokojną opozycją, ale pod warunkiem, że wszyscy będziemy grali w jednej drużynie dla Polski - mówił.

Były piłkarz nie zgodził się z tezą, że PiS przegrał wybory. - PiS zachował status quo poprzednich wyborów. Jeżeli chodzi o kapitana drużyny, to jest to moim zdaniem najwybitniejszy polski polityk. Jest przygotowany perfekcyjnie do każdego występu, a kiedy występuje na tzw. żywca to ośmiesza swoich adwersarzy - mówił Tomaszewski. Prawdopodobnie nawiązał do ubiegłotygodniowego starcia Jarosława Kaczyńskiego z Tomaszem Lisem, które zdaniem wielu komentatorów Lis "przegrał".

- To człowiek, który popsuł demokrację. Z waszej winy nie odbyły się debaty - zaatakował go natychmiast Palikot - Już nie wspomnę o tych wypowiedziach antyniemieckich wypowiedziach, rujnujących polski handel oparty na wymianie z Niemcami. To wszystko jest godne potępienia, a nie pochwały - dodał.

Kłótnia o narkotyki

Politycy poruszyli też kwestię legalizacji miękkich narkotyków, która jest jednym z głównych postulatów Ruchu Palikota. - Czy odpowiedzią na bezrobocie ma być legalizacja narkotyków? Czy dla bezrobotnych absolwentów są ważniejsze miejsca pracy czy narkotyki? - pytał Piechociński.

- Mieliście okazję przez cztery lata te miejsca pracy stworzyć - wytknął Palikot. - Co mafia w Polsce ma na polityków i Kaczyńskiego, że pozwalają jej zarabiać pieniądze na narkotykach? - pytał.

- To taka polityka jaką już przerabialiśmy, to mówienie o miękkich narkotykach. Dla mojej partii jest najważniejsze, żeby poprawić życie w Polsce i zlikwidować bezrobocie - mówił z kolei Tomaszewski.

Dyskusję zakończył Tomasz Lis, przypominając, że kwestia legalizacji narkotyków nie musi przeszkadzać w budowie dróg.

DOSTĘP PREMIUM