Wyjdzie Grabarczyk, wejdzie Schetyna? Giełda nazwisk nowego rządu Tuska

Donald Tusk ma wstępne błogosławieństwo prezydenta na tworzenie nowego rządu - Bronisław Komorowski już mówił, że "logika wskazuje, że to Tusk, "lider zwycięskiej partii", będzie kandydatem na premiera. Tusk już rozmawiał z Waldemarem Pawlakiem o kontynuacji koalicji PO-PSL - pisze dziś "Rzeczpospolita". Kto wejdzie do rządu, a kto z niego wyjdzie?
Kilka dni przed wyborami Tusk zapowiedział, że jeśli po wyborach zostanie ponownie szefem rządu, to mocno go przemebluje. Mówił nawet o pozostawieniu jedynie pięciu ministrów obecnego gabinetu. Dzień po ogłoszeniu ostatecznych wyników wyborów gazety już rozpoczęły spekulacje co do składu prawdopodobnego rządu koalicji PO-PSL.

Pewniaki: Bieńkowska, Sikorski, Rostowski...

Na razie pewną pozycję mają: Elżbieta Bieńkowska, która ma pozostać ministrem rozwoju regionalnego, Radosław Sikorski zachowa zapewne tekę ministra spraw zagranicznych, a Jacek Rostowski ponownie obejmie ministerstwo finansów. Kandydatami do pozostania w rządzie są też nowy szef MON Tomasz Siemoniak i minister zdrowia Ewa Kopacz, choć wiele mówiło się o jej planach objęcia fotela marszałka Sejmu. Prawdopodobnie pozostanie w rządzie również minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, który, startując z trzeciego miejsca do Sejmu, pokonał lidera listy Cezarego Grabarczyka. Bogdan Zdrojewski może pozostać ministrem kultury - pisze "DGP".

Szare eminencje rządu: Boni i Bielecki

Prominentne pozycje, choć niekoniecznie na stanowiskach szefów resortów, mogą w nowym rządzie objąć doradca Tuska, były premier Jan Krzysztof Bielecki i szef zespołu doradców, Michał Boni. Ten ostatni miałby zostać szefem planowanego sztabu ds. bezpieczeństwa socjalnego. "DGP" spekuluje jednak, że mógłby też zastąpić na stanowisku ministra edukacji Katarzynę Hall, choć obecna minister niekoniecznie musi stracić stanowisko. Zaś Bielecki, zgodnie z tym, co zapowiadał przed wyborami premier, może zostać szefem rządowego Centrum Planowania Strategicznego, które miałoby połączyć kilka istniejących obecnie zespołów doradców.

Grabarczyk pożegna się z rządem? Słaby wynik "spółdzielni"

Wynik wyborów parlamentarnych znacznie osłabił w PO pozycję ''spółdzielni'' Grabarczyka i wzmocnił grupę Grzegorza Schetyny - pisze ''Gazeta Wyborcza'. Grabarczykowcy przegrali też w Krakowie i Lubelskiem. Porażka ministra infrastruktury w PO jest uznawana za koniec wpływów jego "spółdzielni" - pisze "GW". Nie wiadomo więc, czy Grabarczyk w nowym rządzie się znajdzie. Tuska czeka też decyzja co do dalszych losów minister nauki i szkolnictwa wyższego - Barbary Kudryckiej.

Stronnicy Tuska i Schetyny liczą szable

"Współpracownicy Tuska i Schetyny w regionach liczą szable" - pisze "Rz" i spekuluje, czy Grzegorz Schetyna wejdzie do rządu. Według gazety były wicepremier chciałby pozostać marszałkiem Sejmu i ma tu poparcie Bronisława Komorowskiego, jednak o tym, kto zostanie kandydatem na przewodniczącego izby, zdecyduje Tusk.

Za to duże szanse na objęcie ministerialnej teki ma niedawny nabytek Platformy - Bartosz Arłukowicz. Do niedawna poseł SLD, spektakularnie wygrał w Szczecinie z liderem tej partii Grzegorzem Napieralskim i jest typowany jako nowy minister pracy i polityki społecznej. Tym bardziej, że krytykowana obecna minister Jolanta Fedak, mimo zajmowania pierwszego miejsca na liście, nie weszła do Sejmu. Tu jednak mogą zaprotestować ludowcy.

Ile dostanie PSL? Ludowcy chcą więcej?

Nie wiadomo, ile ministerstw w nowym rządzie ma szansę objąć PSL. Ludowcy proponowali już nowy podział wpływów - 80 do 20 proc. dla PO. Chcą czterech ministerstw - o jedno więcej, niż mają. Mirosław Sawicki chętnie pozostałby na stanowisku ministra rolnictwa. Nie wiadomo, co z Jolantą Fedak. Nie wiadomo też, jakie jeszcze ministerstwo mógłby ewentualnie objąć PSL. Czy Tusk odda Pawlakowi coś więcej poza resortem gospodarki, rolnictwa i pracy, czy wręcz przeciwnie -zabierze część kompetencji z resortów gospodarki i doda, wraz z bliskimi Pawlakowi dziedzinami informatyzacji i telekomunikacji - do planowego nowego ministerstwa cyfryzacji, na którego czele miałby stanąć bliski współpracownik Tuska, obecny wiceszef Polkomtela Krzysztof Kilian? Ten ostatni typowany jest jednak również na nowego ministra sportu - Adam Giersz raczej w rządzie nie zostanie. Rozmowy trwają. - Zawsze w odwodzie mamy Ruch Palikota i SLD, z którymi też możemy zrobić koalicję - komentuje dla "Rz" anonimowy polityk PO.

DOSTĘP PREMIUM