"Formuła PiS się wyczerpuje. Już nie wygrają" - prof. Król dla TOKFM.pl

- Powoli formuła Prawa i Sprawiedliwości w obecnej postaci się wyczerpuje - mówi w rozmowie z TOKFM.pl prof. Marcin Król, filozof idei. - Teoretycznie jest miejsce na inną prawicę, ale to miejsce na razie okopuje PiS. I okopuje je w sposób destruktywny - dodaje.
- Wyborcy PiS powinni się domagać odejścia Kaczyńskiego - uważa prof. Król. - W normalnym kraju prezes partii, która przegrywa sześć razy z rzędu, najzwyczajniej odchodzi. Ale PiS normalną partią nie jest - nie ma pomysłu, jak żyć bez Kaczyńskiego - dodaje. - Jeżeli wyobrazimy sobie kogokolwiek innego na miejscu Kaczyńskiego, to od razu duża część elektoratu zrezygnuje z głosowania na Prawo i Sprawiedliwość. A to by oznaczało rozpad PiS-u.

Czytaj też: "Pomoc Kościoła w wyborach niewiele już znaczy" >>>

Dzisiaj Jarosław Kaczyński podsumował przegrane przez jego partię wybory parlamentarne. - Mamy więcej mandatów niż mieliśmy na końcu kadencji. Trochę mniej niż na jej początku. Ci, którzy sądzili, że można anihilować naszą partię przegrali. Ci, co chcieli dorzynać watahę, przegrali. Ale mogło być lepiej - mówił. I zapewnił, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie odejdzie z polityki.

"Formuła PiS się wyczerpuje"

- PiS nie wygra już niczego - uważa profesor Król. - Przemówienie Kaczyńskiego po ogłoszeniu wyników wyborów to przemówienie staruszka. Rozumiem, że dochodzą jeszcze emocje, ale pamiętajmy, że za cztery lata Kaczyński będzie jeszcze starszy.

Zdaniem filozofa także obecna formuła PiS-u się wyczerpuje. - Dla mnie zaskoczeniem jest te 30 proc. partii Kaczyńskiego - to zaskakująco dużo. A jeżeli sam Kaczyński by odszedł, to partia się rozsypie i zmieni kurs. Zmiany w perspektywie np. ośmiu lat mogłyby doprowadzić do powstania prawdziwej prawicowo-konserwatywnej partii. To by było korzystne, ponieważ na razie PiS to partia całkowicie destruktywna.

Pytanie jednak pozostaje, czy obecnie jest miejsce na inną prawicę? - Teoretycznie jest, ale PiS na razie okopuje to miejsce - twierdzi Król. - Jeżeli z jednej strony wziąć Kowala, Jurka i Dutkiewicza, to w sumie oni mają konserwatywne tendencje, a nie radykalnie prawicowe i to jest do zaakceptowania przez wyborców. Gdyby tacy ludzie potrafili stworzyć kontropozycję, to w rok mogliby też stworzyć partię, która wejdzie do Sejmu. Ale na razie PiS dominuje nad nimi.

- PiS jest szkodnikiem, bo destruktywnie zagarnia tą część sceny, możliwą do zagospodarowania przez inną prawicę. Póki będzie PiS - prawicy nie będzie - podsumowuje prof. Król.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM