Ruch Palikota w rządzie? "Palikot musi być poddany testowi wiarygodności"

Janusz Palikot chce wskazywać kandydatów na ministrów nowego rządu. Według Sławomira Nowaka rządowa współpraca z fachowcami od Palikota "to wariant trudny do wyobrażenia". - PSL jest i będzie naszym partnerem. Nie ma co dzielić włosa na czworo - mówi polityk Platformy. Nowak podkreślił też, że nie ma żadnych powyborczych napięć między prezydentem i Donaldem Tuskiem.
Według "Gazety Wyborczej" prezydentowi nie podoba się to, że Donald Tusk "sam się mianował" na nowego premiera. A szefa PO zdenerwowało to, że w powyborczy poniedziałek Bronisław Komorowski najpierw spotkał się z Grzegorzem Schetyną, a dopiero potem z nim.



- To były kwestie kalendarzowych możliwości. Nie ma w tym żadnej polityki. Bawią mnie te analizy, kto się z kim spotkał wcześniej o 15 minut. Do spotkania z premierem doszło godzinę później, a w wieczór wyborczy prezydent i premier rozmawiali telefonicznie. Jest pełen i bardzo dobry kontakt między premierem i prezydentem. Nie widzę sporu ambicjonalnego, czy kompetencyjnego - zapewniał Sławomir Nowak.

Prezydencki minister, i nowo wybrany poseł, podkreślał, że Donald Tusk ma prawo wypowiadać się o przyszłym rządzie. - Premier jako lider zwycięskiej partii ma prawo czuć się tym, który na 99.9 proc. zostanie wskazany - stwierdził gość Poranka Radia TOK FM.

PSL - tak, Palikot - nie

Sławomir Nowak nie ma wątpliwości, że koalicja PO- PSL nie potrzebuje wsparcia, ze strony Ruchu Palikota. - Jeśli jest sformułowana stabilna i zdyscyplinowana koalicja, to nie przegrywa się głosowań. PSL jest i będzie naszym partnerem. Nie ma co dzielić włosa na czworo - powiedział.

I nie krył, że z dużym dystansem podchodzi do powyborczych propozycji Janusza Palikota. Lider trzeciego ugrupowania wyborów zaproponował wsparcie rządu Platformy Obywatelskiej przez fachowców wskazanych przez Ruch Palikota. - To wariant trudny do wyobrażenia. Choć pewnie są obszary, w które jesteśmy w stanie nawet z Palikotem przeprowadzać - uważa min. Nowak. Jak dodał "to zabawne", że były polityk PO składa propozycje dotyczące składu rządu. - Palikot przede wszystkim musi być poddany testowi wiarygodności w parlamencie, kim są jego parlamentarzyści, na ile można z nimi współpracować.

"Prezydencja to poważny argument"

Zdaniem min. Nowaka nie ma nic złego w tym, że Donald Tusk chce, aby obecny rząd pracował do końca roku, do końca polskiej prezydencji w UE. Jego zdaniem to pozwoliłoby ministrom "zamknąć swoje rady sektorowe". - Ale argumentem przeciwko temu pomysłowi jest nasza obietnica, że nowy rząd powstanie po wyborach - dodał.

Sławomir Nowak krytykom zapowiedzi Tuska przedstawił konstytucyjny kalendarz, według którego i tak powołanie rządu po wyborach może odbyć się w grudniu.

Jak dodał to od premiera będzie zależało, czy odnowiony rząd będzie starał się o wotum zaufania Sejmu, czy nie. - Kwestia powoływania i odwoływania ministrów to kompetencja premiera. Tak mamy skonstruowaną konstytucję. To pytanie do premiera, jaki wariant wybierze. Przy stabilnej większości nie widzę problemu, bo koalicja i tak wotum zaufania przegłosuje - uważa minister w kancelarii prezydenta Komorowskiego.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (74)
Ruch Palikota w rządzie? "Palikot musi być poddany testowi wiarygodności"
Zaloguj się
  • leon9910

    Oceniono 14 razy -14

    Nowaczek ty płemieł, POmyje i tobie podobni nic nie macie do POwiedzenia.Będzie tak jak chce michnik jego przełożeni ze służby, wołodia i merkel!!!Wy menele nic nie macie do POwiedzeniai tak jest prawda!!!

  • leon9910

    Oceniono 7 razy -5

    Niektórzy politycy PO nie kryją zaskoczenia deklaracją premiera, aby do końca roku nie zmieniać składu rządu. Jak mówią, Tusk chce mieć czas na przetestowanie różnych wariantów koalicyjnych i wewnątrzpartyjnych.
    To nie płemieł będzie zmieniał nierząd to jego, prowadzący i kolesie z wsi 24!!!

  • kaszub102

    Oceniono 6 razy -4

    Oto Palikot w szajce z Urbanem (poslugujac sie starym, ale niezawodnym patentem dolozenia "onym" - tym razem koscielnym - tudziez niesmiertelnym (gdzie-to-juz-slyszalem?) "oni juz rzadzili") dokonali tego o co modlily sie pokolenia sierot po Solidarnosci czyli dali lomot postkomunistycznej "lewicy" roznych nomenklatur co to slawe i pieniadze zdobyly w lepszych czasach. Lzy Kasi Piekarskiej, gniewne (i jakze odkrywcze) slowa Grzesia Napieralskiego o stronniczosci mediow wzbogacone kwasna mina Ryska Kalisza wystarczaja za caly komentarz, az zal bylo patrzec. Owa spektakularna porazka postkomuny ma i innego sprawce: milosciwie nam panujacego Donalda Franciszka, ktory to z drugiej flanki wystawil na pokuszenie lewicowe sumienia panow Arlukowicza, Cimoszewicza, i paru jeszcze innych niegdys nie mniej ideowych... Sam popelnilem pewna naiwnosc zakladajac ze nowa heca Januszka uraduje zatem serca mlodej lewicy od Sierakowskiego, nic bardziej mylnego. Ze strony Krytyki Politycznej raczej zgrzytanie zebow i nieudolnie skrywana obawa o zaprzepaszczenie "naszej sprawy". I ja ich nawet tak po ludzku rozumiem: lata ciezkiej pracy misyjnej w poganskim terenie, ofiarne "pozyskiwanie srodkow" na zbozne progresywne dziela, zbieranie beckow po roznych manifach rownosci..a tu nagle cala pule postepu zgarnia nieprzywidywalny szaman, gorzelniany kapitalista ze spolkami zarejestrowanymi na kajmanach, przedwczorajszy ozonowy neo-endek i pierwszy herold pokolenia JP2. Co wiecej "nie taka forma ale odwazna tresc" w temacie roli panstwa posilkuje sie tak darwinistyczno-libertynskimi haslami (co zreszta tlumaczy spore wsparcie niemozebnie przenikliwych wyznawcow korwinizmu)ze nawet takim zaprzysieglym wolnorynkowcom jak ja robi sie troche nieswojo. Wyglada na to ze tworca niewodzowskiej parti o wlasnym imieniu, watazka miejskiej lepperiady ma gleboko w nosie "solidaryzm" czy kto woli "rownosc spoleczna". Wiec socjalnej rewolucji nie bedzie, cala para w przyszlej parlamentarnej aktywnosci naszego dalajlamy z Bilograja pojdzie w obyczajowke. Bedzie kontrkulturowo ale niepowaznie, z pewnoscia nie bedzie Wersalu. I moze sie tak stac ze wymeczeni kryzysem i egzystencjalnymi lekami wyborcy beda z coraz wieksza irytacja przyjmowac tresci ktore dla Palikota sa zgrywem, dla Sierakowskiego cala powaga, z tym ze ostatni nie bedzie mial zadnego wplywu na to co jako postep oglosi ten pierwszy. Oczywiscie moze sie tez tak stac ze jesli Januszek za bardzo sie przejmie swoja retoryka, i bedzie probowal szantazowac nia dobrych lagiewnickich chrzescijan to ci w oka mgnieniu roztransferuja mu zlozony z przypadkowych sasiadek klub. Ja jednak raczej zakladam ze jak dojdzie co do czego to kaplan swieckosci i nowoczesnosci wytrze sobie sztandarem lewicy buty przed wejsciem na salon wladzy w celu objecia jakiefos lukratywnego urzedowania o nazwie dluzsza niz "Komisja Nadzwyczajna do spraw zwiazanych z ograniczaniem biurokracji Przyjazne Państwo", bo jak dotad nie ma empirycznego dowodu na to ze Palikotowi tak zalezy na tych co mu zaufali, jak jemu samemu zalezy na wlasnym ego.

  • stefan261261

    Oceniono 4 razy -2

    do kaszub_102,

    tak dobry text. ten alibaba i jego 40 roboli bedzie tylko zamet w sejmie "kulturowy" robil. cale jego zastepy ktore w kolach gospodyn najczesciej w drugim rzedzie siadaly teraz moga sie przed kamerami pokazac i od czasu do czasu cos tam baknac i mysle ze to byloby na tyly z tym calym "pomieszaniem polikota" ale, ale ten niejaki ali ma aspiracje i tu masz racje ze on ten swuj caly ruch i wyborcow zlozy na oltarzu powiedzmy gdy dostanie np. ministerialna posadke!

  • szymonwildstein

    Oceniono 5 razy -1

    Janusz Palikot to Ali Baba ,a jego drużyna to 40 rozbójników.Jestem ciekaw jaką bajkę nam opowiedzą.

  • ciotka_ltd

    0

    Palikotowi i jego Ruchowi zupelnie sie teraz nie oplaca bycie w rzadzie - jemu sie oplaca bycie w madrej i w koncu sensownej opozycji, opozycji wyrazajacej zyczenia i potrzeby tego narodu, ktory - co widac po wynikach wyborow - wcale nie takli glupi, jak to w necie zdawalo sie wygladac:)
    A ze niewiele ta opozycja zdola wywojowac? Ze establiszment ja oleje?
    Coz, tak dla Ruchu i Polakow lepiej - im wiecej ignorowania przez wladze, tym wieksze szanse na zwyciestwo Ruchu Palikota w kolejnych wyborach:)

  • makuna_ima

    Oceniono 2 razy 0

    Palikot zrobi cyrk z Sejmu. To powinno mu wystarczyć. Rząd lepiej niech zostanie normalny

  • chynek

    0

    E, tam! Ten by mógł być jakimś ministrem: www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111011/LUBLIN/526813452

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX