Kopacz zostanie marszałkiem Sejmu. Ma poparcie Tuska

Donald Tusk podjął decyzję, że Ewa Kopacz ma objąć stanowisko marszałka Sejmu. Pierwsze informowały o tym nieoficjalnie IAR, TVN24 i RMF FM. Według PAP Tusk zarekomendował dziś kandydaturę Kopacz na posiedzeniu zarządu partii. Grzegorz Schetyna, obecny marszałek, ma wrócić do rządu - otrzyma tekę wicepremiera i szefa jednego z resortów powstałych z rozdzielenia MSWiA.
Premier Donald Tusk rekomendował zarządowi PO, by kandydatką Platformy na marszałka Sejmu została obecna minister zdrowia Ewa Kopacz - wynika z informacji uzyskanych przez PAP ze źródeł zbliżonych do otoczenia premiera.

Komorowski wolałby Schetynę

W czasie konsultacji powyborczych prezydent Komorowski miał zasugerować Tuskowi, by to Grzegorz Schetyna nadal pełnił funkcję marszałka Sejmu. Jednak premier widziałby Schetynę w roli wicepremiera, a jako marszałka Sejmu wolałby obsadzić wiceprzewodniczącą PO i obecną minister zdrowia Ewę Kopacz.

- Tusk chce pokazać, że to on rozdaje karty - powiedział "Gazecie Wyborczej" jeden z polityków PO.

Premier już wcześniej zapowiadał rozdzielenie MSWiA na dwa ministerstwa. Jak potwierdza IAR, jedną z tek otrzyma w nim właśnie dotychczasowy marszałek Sejmu, choć jeszcze wczoraj w RMF FM Sławomir Nowak twierdził, że zarówno Kopacz, jak i Schetyna pozostaną na swoich obecnych stanowiskach. O przejściu Kopacz do Sejmu, a Schetyny do rządu po wygranej PO spekulowano jeszcze przed wyborami.

Przemeblowania w rządzie

Kilka dni przed wyborami Tusk mówił też, że jeśli po wyborach zostanie ponownie szefem rządu, to mocno go przemebluje. Mówił nawet o pozostawieniu jedynie pięciu ministrów obecnego gabinetu.

Teraz zapowiada, że zmiany w rządzie nastąpią dopiero po zakończeniu polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.

Czy Ewa Kopacz będzie dobrym marszałkiem Sejmu?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Kopacz zostanie marszałkiem Sejmu. Ma poparcie Tuska
Zaloguj się
  • nodens_pn

    Oceniono 2 razy 0

    Zaraz, zaraz, jak to Donald T. mówił p Schetynie?
    A tak,- knur!
    No więc zdarzyć się może,
    że "knur" wyprowadzi mu z partii z pięćdziesięciu posłów
    i postanowi zbudować własne ugrupowanie polityczne.
    Niezaspokojenie ambicji,
    to gorsze niż ucięcie sobie kciuka.
    Przynajmniej dla Schetyny.
    Zresztą Platforma jest pofastrygowana z tylu różnych, nie pasujących do siebie kawałków,
    że w każdej chwili może zacząć się pruć,
    samoistnie i odśrodkowo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX