Waldy Dzikowski nowym szefem sejmowego klubu PO?

Waldy Dzikowski pokieruje sejmowym klubem Platformy - podała TVN24. Polityk PO miałby zastąpić Tomasza Tomczykiewicza. To drugie, po Sławomirze Nowaku, nazwisko na liście kandydatów na to stanowisko.
Dzikowski od 2006 do 2010 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego partii, do 2010 był także przewodniczącym wielkopolskich struktur PO. W ostatnich wyborach do parlamentu po raz kolejny został posłem. Startował z trzeciego miejsca w okręgu poznańskim. Otrzymał 54 647 głosów. Dzikowski jest kojarzony jako człowiek Donalda Tuska. W Poznaniu pokonał kojarzonego z kolei z obozem Grzegorza Schetyny i startującego z pierwszego miejsca byłego sekretarza stanu w kancelarii premiera, Rafała Grupińskiego.

- Przewidywałem taki rozkład mandatów. W przypadku mandatu dla Ruchu Palikota, odbyło się to głównie kosztem SLD i trochę naszym kosztem. Spodziewany był wynik PiS, ta partia zazwyczaj słabo wypada w tym okręgu - powiedział Dzikowski.

Przeszkodzą zarzutu korupcyjne?

Na Dzikowskim ciążą jednak zarzuty korupcyjne. Chodzi o wydarzenia z przełomu 1997-98 roku. Przedsiębiorca budowlany Marek Trzmielewski ujawnił, że jego firma miała nieodpłatnie remontować dom Dzikowskiego w zamian za wygrane przetargi na prace w Tarnowie Podgórnym. Przedsiębiorca wycenił koszt remontu na 62 tysiące złotych. Waldy Dzikowski był wtedy wójtem i miał wpływ na większość podejmowanych decyzji.

W 2007 roku za rządów koalicji PiS-Samoobrona-LPR Sejm nie zgodził się na uchylenie mu immunitetu. Sprawa ta może być wykorzystana przez opozycję, gdyby okazało się, że Waldy Dzikowski jest rzeczywiście kandydatem na szefa klubu PO. Z kolei nazwisko Sławomira Nowaka pada też w innym kontekście - gdy mowa o obsadzie stanowiska ministra sportu i turystyki w nowym rządzie.

DOSTĘP PREMIUM