Błaszczak w TOK FM: 1 proc. na Kościół? Tak. Podatek od tacy? Nie

- Zabytkowe kościoły to dorobek całego narodu, powinien być on wspierany przez państwo polskie - powiedział w TOK FM Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS. Propozycję opodatkowania dochodów Kościoła ocenił negatywnie: - Gdyby wcześniej takich zmian dokonano, to być może niepodległość Polski stałaby pod znakiem zapytania. Pod zaborami i w czasie II wojny światowej Kościół był ostoją polskości - powiedział poseł w Poranku Radia TOK FM.
Łukasz Grass pytał gościa programu o pomysł, aby każdy obywatelem mógł przekazać 1 proc. swojego podatku na organizację religijną. Błaszczak uznał, że inicjatywa jest godna rozważenia. - W Polsce kościół jest uzależniony od państwa. Fundusz kościelny jest potrzebny, bo większość kościołów to zabytki. Ich remont i utrzymanie często przekracza możliwości finansowe parafian. To dorobek całego narodu, powinien być więc wspierany przez państwo polskie - mówił poseł PiS.

- Ruch Palikota proponuje 1 proc. w zamian za opodatkowanie dochodów kościoła np. z tacy - dodał Grass. Temu pomysłowi już Błaszczak był przeciwny. - To próba ograniczenia działalności kościoła. Datki były od wieków. Nasza historia pokazuje, że gdyby wcześniej takich zmian dokonano, to być może niepodległość Polski stałaby pod znakiem zapytania. Pod zaborami i w czasie II wojny światowej Kościół był ostoją polskości - tłumaczył.

Ruch Palikota: żałosne

- Dla polityków związanych z Palikotem receptami na to, co się dzieje w naszym kraju i na świecie, są związki partnerskie, legalizacja narkotyków i in vitro. To jest żałosne - ocenił Błaszczak. - Jednak 1,5 mln ludzi poparło Ruch Palikota - przypominał prowadzący Poranek.

- Ale ludzie zagłosowali z różnych przyczyn - na znak protestu, a być może też że nie do końca poznali to, co prezentuje się pod szyldem Ruchu Palikota. A to, co oni prezentują jest żałosne - upewniał się w swoim osądzie Mariusz Błaszczak.

Tusk wycina konkurentów? "Schetyna krytykował raport ws. Smoleńska"

Szef klubu PiS nie chciał analizować kampanii wyborczej. Według niego to za wcześnie, bo klub wciąż czeka na fachowe analizy. - Europoseł Tadeusz Cymański jednak mówi już o potrzebie demokratyzacji partii - wtrącił Grass. - Cymański jest tak daleko w Brukseli, że nie dostrzega tego, co się dzieje w PiS. Patrzy z oddali, a ta perspektywa jest skrzywiona - odparł Błaszczak i argumentował, czemu nie zgadza się z europosłem. - PiS jest partią otwartą , u nas toczy się dyskusja. Tymczasem w PO kolejny polityk, który wyrastał na rywala Donalda Tuska, traci swoją pozycję - mówił, odnosząc się do odsunięcia przez premiera Grzegorza Schetyny ze stanowiska marszałka Sejmu. Donald Tusk oficjalnie ogłosił: kandydatką PO na marszałka jest Ewa Kopacz. Według komentatorów zmiana na tym stanowisku może świadczyć o tym, że premier usiłuje zapobiec budowaniu opozycji w Platformie.

- Tak samo jak Tusk wycina swoich konkurentów, tak Jarosław Kaczyński swoich - powiedział Łukasz Grass. Ale Błaszczak nakreślił swoja historię Platformy. Z trzech tenorów został jeden - Maciej Płażyński i Andrzej Olechowski zostali odsunięci. Potem z kolejnej trójki musieli odejść Zyta Gilowska i Jan Rokita. A teraz Schetyna - jedyny polityk, który ośmielił się skrytykować Tuska po opublikowaniu kłamliwego w naszej ocenie raportu rosyjskiego ws. katastrofy smoleńskiej. Traci swoją pozycję - mówił szef PiS.

PiS chce kontroli Trybunału nad unijnymi dyrektywami

Łukasz Grass badał, czy PiS będzie w tej kadencji twardą opozycją, czy skłoni się do współpracy z PO przy ważniejszych projektach, np. zmian w konstytucji.

- PO ma większość w Sejmie i prezydenta, więc zapewne wróci do pomysłów zmniejszenie liczby posłów i senatorów, wzmocnienia władzy wykonawczej przez wprowadzenie możliwości odrzucenia przez Sejm prezydenckiego weta bezwzględną ilością głosów? Czy PiS poprze te projekty?

- To nie są sprawy tak istotne, jak wzmocnienie Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba zapewnić możliwość kontroli prawodawstwa unijnego przez polskie instytucje.

Nowicka w TOK FM o sporze o krzyż: niech biskupi lepiej zajmą się sferą sacrum

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM