Miller: Konstytucja jest ważniejsza niż Ewangelia. My pierwsi nie chcieliśmy krzyża w Sejmie

- Palikot to wspaniały eksperyment. Mówiąc słowami jego ulubionego pisarza, Witolda Gombrowicza, ?nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał? - mówił dziś Leszek Miller w Radiu Zet. Były premier przypominał też, ze to jego ugrupowanie jako pierwsze protestowało przeciw krzyżowi w Sejmie.


- Pełniłem różne funkcje, także, prezesa rady ministrów i w żadnym gabinecie nie było krzyża. Natomiast w każdym było godło państwa polskiego, ponieważ uważam, że konstytucja jest ważniejsza niż Ewangelia - mówił Miller.

"Od czternastu lat jesteśmy przeciwko krzyżowi w Sejmie"

- SLD nigdy nie szło pod rękę z Kościołem. co więcej, u nas nikt w klubie nie zaczął ślubowania formuła "tak mi dopomóż Bóg", co jest specjalnością m.in. Pana Palikota. Natomiast uważaliśmy, że w nowoczesnym państwie są miejsca, gdzie państwo i Kościół mogą współpracować - tłumaczył poseł

Miller podkreślał też, że klub SLD jest przeciwny obecności krzyża na sali sejmowej już od dawna.

- W 1997 roku, kiedy ten krzyż wieszano, a rządziła koalicja AWS-UW, klub parlamentarny którym kierowałem zgłosił stanowczy protest. Myśmy wtedy oświadczyli, że to jest niewłaściwe działanie, już nie mówiąc o tym, że to było czynione pod osłoną nocy, cichcem. I po czternastu latach nie zmieniamy stanowiska, nadal uważamy że mamy rację - wyjaśniał.

- Jeśli Januszowi Palikotowi przyszedł ten pomysł do głowy teraz, to posiłkując się słowami znanego klasyka, po czym się poznaje mężczyznę, Janusz Palikot to zaczął, niech to skończy. On zapowiedział przedstawienie projektu stosownej uchwały, zobaczymy co tam zostanie napisane. Nie chcę wypowiadać się za moje koleżanki i kolegów, ale jeśli to będzie uchwała do przyjęcia dla nas, to my ją poprzemy, ale to nic nie zmieni, bo to nie będzie większość - dodał.

"Balcerowicz jest socjalistą przy niektórych posłach Ruchu Palikota"

Zdaniem posła, Palikot nie zabrał SLD wyborców: - Straciliśmy milion wyborców. Oznacza to, że ten milion nie dostrzegł w SLD interesującej oferty. Nieprawdziwa jest teza, że większość elektoratu SLD przepłynęła do Palikota. Natomiast połowa ludzi, którzy 4 lata temu głosowali na PO, znalazła się u Palikota - udowadniał. - W Ruchu Palikota jest najwięcej biznesmenów, właścicieli małych i średnich firm. Jak słyszę ich komentarze, to są tak liberalni, że Balcerowicz jest przy nich socjalistą - dodał.

Były premier nie uważa, że hasła antyklerykalne przesądziły o sukcesie Ruchu Palikota w wyborach. - W Gdyni rozmawiałem z licealistami i dowiedziałem się, że ich do Palikota przyciągnęła obietnica legalizacji marihuany - skomentował.

"Gdyby PiS było normalną partią, Kaczyński nie byłby już prezesem"

- Ten kto wygra prawybory, powinien zostać szefem SLD. Ja będę się upierał, żeby podjąć ten eksperyment, szczeólnie że kiedy PO robiła prawybory, to wszyscy byli zachwyceni, a trzeba brać przykład z dobrych wzorców - stwierdził Miller. Zapytany, czy będzie kandydował na stanowisko szefa SLD, powiedział - Nie przewiduję takiej możliwości, ponieważ szef SLD będzie niósł na plecach worek kamieni, a nie worek ze srebrem i złotem.

- Normalny polityk, w normalnej partii już dawno by przestał pełnić funkcję, bo ile razy można przegrywać, to jest chyba szósta porażka. Ale PiS nie jest normalną partią, bo to jest zakon, a w zakonie panują inne reguły - powiedział Miller o trwającej władzy Jarosława Kaczyńskiego w PiS.

- Na razie Tusk ma chwile triumfu, zresztą gratuluję mu serdecznie, bo zdarzyła się rzecz niebywała. Po raz drugi partia rządząca wygrała wybory i on dzisiaj nic nie musi, ale wszystko może - powiedział o zwycięstwie PO w wyborach parlamentarnych. O nominacji Ewy Kopacz na stanowisko marszałka sejmu powiedział - Może i to zrobi. To tylko dowodzi jego silnej pozycji i tego, że on przewiduje, iż ta kadencja nie będzie łatwa i chce mieć w decydujących miejscach władzy państwowej lojalnych współpracowników, a nie konkurentów.

Zapytany, czy premier nie jest zbyt autorytarny w rządzeniu partią, odpowiedział: - Obecna polityka na całym świecie to era partii wodzowskich, trzeba mieć, przywódca musi mieć silną osobowość, musi umieć narzucać swoje stanowisko.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM