Awantura o Ziobrę. "Twórca tzw. IV Rzeszy w ramach IV RP", "popełnia błąd Kluzik"

- Ziobro i Kurski czują się odrzuceni. Teraz są młodsze dzieci, bliższe sercu Kaczyńskiego. Ziobro próbuje je wyeliminować - uważa Marek Balt. Jak stwierdził poseł SLD wcześniej Ziobro tworzył "tzw. IV Rzeszę w ramach IV RP"". - Jestem zasmucona. Ziobro popełnia błąd Joanny Kluzik - mówiła z kolei Jadwiga Wiśniewska z PiS.
Zbigniew Ziobro jest "całkowicie niewiarygodny" - ocenia Marek Balt z SLD. - Próbuje załatwić swoje interesy i obsadzić swoich ludzi we władzach PiS i Sejmu. Zbigniew Ziobro razem z Jackiem Kurskim czują się odrzuceni. Jak dzieci odstawione na obczyźnie przez ojca. Teraz są młodsze dzieci, bliższe sercu Jarosława Kaczyńskiego. I Zbigniew Ziobro próbuje te dzieci wyeliminować i zająć ich miejsce - analizował Marek Balt.

Choć nazwiska nie padły trudno nie domyślić się o kim mowa. Posłowi chodziło zapewne o odpowiedzialnych za kampanię wyborczą Adama Hofmana i Tomasza Porębę.



- Nie kto inny jak Zbigniew Ziobro stał za tym, że odsunięto Ludwika Dorna. Wtedy MSWiA poszło w ręce jednego z jego współpracowników. To Ziobro był pierwszym, który krytykował i domagał się usunięcia Joanny Kluzik-Rostkowskiej - wyliczał w TOK FM poseł Maciej Orzechowski z PO.

Mistrz Jarosław i jego padawan

Według Orzechowskiego medialna ofensywa europosła PiS to część "rozłożonej na raty politycznej egzekucji Jarosława Kaczyńskiego". - Po szóstych przegranych wyborach, nie kto inny tylko padawan mistrza Jarosława Kaczyńskiego przygotowuje finalną część zamachu. Czy to się powiedzie? Nie wiemy. Już wczoraj wieczorem wydawało się, że Zbigniew Ziobro nie jest tak ostry w swoich wypowiedziach. Cały czas mówił, że ma na celu dobro PiS-u - dodaje polityk PO.



Wywody Balta i Orzechowskiego oburzyły Jadwigę Wiśniewską z PiS. - Myślałam, że na początku tej kadencji połączy nas troska o państwo - mówiła posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

"Jestem zasmucona. Ziobro popełnia błąd Joanny Kluzik"

- Bardzo dziękuję za troskę, z jaką pochylacie się nad wewnętrznymi problemami PiS-u. Ale nie rozumiem tego kpiącego uśmieszku kolegi z PO, kiedy w Platformie walka buldogów wychodzi spod dywanu. Wiadomo, że marszałek Schetyna zostanie zmarginalizowany i został publicznie poniżony. Ciekawa jestem, czy pan o problemach wewnętrznych swojego ugrupowania będzie mówił z tym ironicznym, lekkim, drwiącym i szyderczym uśmieszkiem? - pytała Wiśniewska Orzechowskiego. - Proszę pozwolić, że my naszymi sprawami będziemy zajmować się sami - dodała posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Bo jak stwierdziła właśnie tak powinno dyskutować się o partyjnych problemach. Dlatego zachowania Zbigniewa Ziobry nie ocenia wysoko. - Doświadczenie i historia pokazuje, że wszystkie ruchy rozłamowe w PiS kończyły się dla rozłamowców fiaskiem. Jestem zasmucona, że Zbyszek Ziobro w mediach zaczyna dyskusję, która powinna być na forach wewnętrznych.

Nie przez przypadek więc posłanka sięgnęła po porównanie sprzed roku. - Zbigniew Ziobro popełnia błąd Joanny Kluzik - oceniła. A na pytanie Marcina Graczyka, czy były minister sprawiedliwości "wypycha się z PiS-u", odpowiedziała "nie wiem - być może". - Ziobro robi od dwóch ostrą kampanię medialną, dziś jest klub zobaczymy co się zadzieje - stwierdziła.



Ale mimo krytycznej oceny posłanka Wiśniewska nie ma wątpliwości, że zasługi europosła dla Prawa i Sprawiedliwości są "niepodważalne". - To bardzo zasłużony i cenny polityk. Tym bardziej jest mi przykro, że nie chce tej dyskusji prowadzić wewnątrz partii - powiedziała.

Jak dodała dyskusja o kampanii wyborczej zacznie się zapewne podczas dzisiejszego posiedzenia klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Nowo wybrani parlamentarzyści mają też wybrać władze klubu i kandydata PiS-u na fotel wicemarszałka Sejmu. Zdaniem Jadwigi Wiśniewskiej najlepszym kandydatem na wicemarszałka jest marek Kuchciński, który pełnił te funkcję po śmierci Krzysztofa Putry w katastrofie smoleńskiej.

DOSTĘP PREMIUM