Palikot: "Za cztery lata Tusk z nami przegra"

To SLD zaczęło się z nami ścigać na lewicowość - uważa Janusz Palikot z Ruchu Palikota. W wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej" podkreśla: - My nie jesteśmy ani lewicowi, ani prawicowi. My jesteśmy nowocześni, więc uciekamy od etykietowania. Lewicowość czy prawicowość to dziś wyświechtane formuły - mówi. I zapewnia: - Za cztery lata Tusk z nami przegra.
Zdaniem Palikota, RP jest partią "budowy kapitału społecznego zaufania". W jego opinii w Polsce więź religijna nie tworzy takiego kapitału. - Proces budowy kapitału zaufania społecznego jest niezbędny do tego, byśmy mieli tanie państwo i przyjazną administrację. Wszystkie badania pokazują, że Polska ma najniższy w UE wskaźnik zaufania społecznego. Gdyby było tak, że więź religijna dawałaby kapitał zaufania, nie byłoby takich wyników - mówi.

"Nikt nie wyśmiewa ludzi wierzących"

- Jesteśmy na samym dnie. 80 proc. Polaków deklaruje, że są katolikami, i jednocześnie mamy najniższy poziom zaufania. Badania są szokujące. Spośród tych, którzy określili się jako katolicy, na pytanie: jak często chodzisz do kościoła?, 50 proc. odpowiada "raz w roku" - mówi poseł-elekt.

Podkreśla też, że 80 proc. ludzi deklarujących się jako katolicy mówi, że w ogóle się nie modli. - To pokazuje, że bycie u nas katolikiem jest wyświechtaną formułą. To tylko rodzaj obyczajowości, a nie realna praktyka duchowa czy kulturowa - uważa Palikot.

Dodaje, że pozycja ludzi wierzących wciąż jest bardzo mocna; nikt ich nie wyśmiewa ani nie atakuje. A te ataki, które się pojawiają to "pojedyncze incydenty". - Ta część opinii publicznej przyzwyczaiła się do pozycji hegemona, więc reaguje histerycznie na zwykłe pismo do marszałka - podkreśla szef Ruchu Palikota przypominając, że on sam, ani nikt z jego ugrupowania, nie wchodzi na drabinę, żeby zdejmować krucyfiks z sali plenarnej Sejmu, lecz stara się to załatwić w ramach prawa.

"Przesuwam się na pozycje lewicowe"

Palikot podkreślił ponownie, że po 10 kwietnia i katastrofie smoleńskiej zmieniło się jego podejście do Donalda Tuska i Kościoła. - Jestem cały czas na nowej drodze intelektualnej i przesuwam się na pozycje lewicowe - zapewnia.

Zapewnia też, że konsekwentnie atakuje premiera. Czemu? - Jedynym realnym zagrożeniem dla Tuska jest Ruch Palikota. Jeżeli przegra wybory za cztery lata, to tylko z nami. Chcę wygrać z Tuskiem. Chciałem go poprzeć na rok, bo sytuacja jest dramatyczna.

- Poprzemy jakieś projekty, nie nastawiam się na opozycję totalną. Ale zapewniam, że nie będzie żadnej koalicji rządowej ani parlamentarnej PO z Ruchem Palikota - podkreśla Janusz Palikot. - Przeciwnie, to będzie zażarty bój. Jedyna opozycja, która realnie będzie siekać Tuska, to będzie Ruch Palikota - podsumowuje.

DOSTĘP PREMIUM