Ekspert w TOK FM: Składanie wniosku ws. krzyża to jedynie show

Ruch Palikota do godz.14 ma złożyć wniosek do marszałka Schetyny o usunięciu krzyża. Ale wg eksperta, zgodnie z przepisami nie ma praktycznie szans na jego rozpatrzenie. Co ciekawe, od strony formalnej dokument może być traktowany jedynie jako wniosek jednego posła... Sławomira Kopycińskiego. Bo tylko on formalnie jest posłem, gdyż zasiadał w parlamencie VI kadencji. Dokument podpisany przez pozostałych 40 posłów Ruchu Palikota to jedynie ?petycja obywateli do marszałka?.
Pierwszym krokiem w batalii Ruchu Palikota o zdjęcie krzyża jest złożenie wniosku do marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. Pod dokumentem podpisali się wszyscy posłowie Ruchu Palikota.

Jak mówił polityk, jego zdaniem krzyż powinien zostać zdjęty jeszcze przed dniem, kiedy nowo wybrani posłowie będą składać ślubowanie.

Okazuje się, że właśnie ślubowanie ma bardzo duże znaczenia dla tego, jak wniosek może być traktowany. Bo od strony formalnej tylko Sławomir Kopyciński, który przed tygodniem zasilił klub Ruchu Palikota, może składać wnioski poselskie.



- Bo Kopyciński jest posłem na Sejm VI kadencji. A VI kadencja ciągle trwa. Poseł może więc zwracać się do marszałka Schetyny we wszystkich sprawach. Inni posłowie elekci mają co prawda immunitet formalny, ale ponieważ jeszcze nie złożyli ślubowania to posłami nie są. Dlatego ich wniosek należy traktować jako petycję od obywateli - tłumaczy konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski.

Nawet 30 dni na odpowiedź

Zgodnie z przepisami prawa marszałek ma na odpowiedź nie więcej niż miesiąc. I trudno spodziewać się, żeby Grzegorzowi Schetynie udało się przygotować odpowiedź przed rozpoczęciem pracy przez nowowybrany Sejm. - Jeśli we wniosku mamy argumenty natury prawnej, wymagałoby to udzielenie poważnej odpowiedzi. W oparciu o analizy i ekspertyzy - mówił dr Piotrowski. A na to czasu jest zbyt mało...

Dlatego, jak mówił gościa TOK FM, najlepiej byłoby poczekać ze składaniem wniosku ws. krzyża do rozpoczęcia pracy przez Sejm VII kadencji.

- Marszałek powinien poinformować posła Kopycińskiego, że wniosek otrzymał, ale wobec upływającej kadencji nie będzie w stanie na wniosek odpowiedzieć. Tego by wymagała grzeczność. W odniesieniu do pozostałych osób wypadałoby odpowiedzieć, że petycja obywateli i obywatelek wpłynęła, że marszałek podjął stosowne prace, aby przygotować odpowiedź... Po czym kadencja się skończy i sprawa ulegnie zamknięciu - mówił dr Ryszard Piotrowski.

Składany dziś wniosek nic więc w sprawie krzyża nie wyjaśni. Ale za to... być może poznaliśmy powód szybkiego przejścia Sławomira Kopycińskiego z SLD do Ruchu Palikota.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM