O liście. "Zbyszek dosypuje do pieca. Tak dłużej być nie może"

- Tak dłużej być nie może. Albo Zbyszek zrozumie, że dla dobra PiS i wyborców musi uznać złotą maksymę, że milczenie jest złotem, albo musi szukać szczęścia gdzie indziej - tak Ryszard Czarnecki z PiS komentuje dla TOK FM list Zbigniewa Ziobry do Jarosława Kaczyńskiego.
- Proszę, aby powstrzymał Pan prominentnych polityków PiS, atakujących mnie i innych kolegów za wyrażenie przekonania, że Prawo i Sprawiedliwość może zmieniać się i wygrywać - napisał do prezesa PiS Zbigniew Ziobro.

"Zbyszek dosypuje do pieca"

- Zbyszek Ziobro konsekwentnie dosypuje do pieca. Nadanie temu listowi formy publicznej jest dostarczeniem kolejnego pretekstu, by media zamiast zajmować się kryzysem, czy wycinaniem z PO pana Schetyny przez pana Tuska, zajmują się nami. Media od piętnastu dni żyją wewnętrznymi sprawami Prawa i Sprawiedliwości, dlatego że niektórzy politycy PiS do tego prowokują - komentuje dla TOK FM Ryszard Czarnecki.

- Gdyby Zbyszek stawiał to, o czym pisze w liście, na forach wewnętrznych PiS, to byłoby zupełnie co innego. Jednak jemu zależy na tym, by ten temat medialnie żył. Pytanie: w czyim to jest interesie? Na pewno nie w interesie PiS-u. Zbyszek Ziobro jest osobą inteligentną i na pewno dobrze o tym wie - dodaje.

''Zbyszek ma plan''

- Jestem przekonany, że Zbyszek Ziobro ma własny plan polityczny. I chyba nie jest on związany z PiS-em - mówi europoseł PiS. Jak dodaje, także "współpracownicy Ziobry nakręcają tylko atmosferę, a nie chcą się wycofać uczciwie".

- Tak dłużej być nie może. Albo Zbyszek zrozumie, że dla dobra PiS i wyborców musi uznać złotą maksymę, że milczenie jest złotem, albo musi szukać szczęścia gdzie indziej - mówi polityk PiS. To ultimatum? - Nie. To tylko prośba, by przestał sprawiać prezenty PO i Palikotowi takimi działaniami - odpowiada.

Czarnecki dodał, że dzień przed 1 listopada to najgorszy moment na upublicznianie listu i wywoływanie kolejnej dyskusji o PiS.

DOSTĘP PREMIUM