Marszałkini Sejmu Wanda Nowicka? O języku antyklerykałów w TOK FM

- Pismo "Fakty i mity", magazyn "Nie", czy to co się wypisuje na "Frondzie" pokazuje, że pewien język, który nam się nie podoba, odpowiada jednak pewnej części społeczeństwa - tak Wanda Nowicka odniosła się do kontrowersyjnych wypowiedzi kolegi partyjnego Romana Kotlińskiego, naczelnego "Faktów i Mitów". - Jednak z języka i kształtu pisma niech już on się sam tłumaczy - dodała posłanka electa Ruchu Palikota.
Wanda Nowicka jest kandydatką na stanowisko - jak sama zaznaczyła - marszałkini Sejmu. Posłanka electa nie chce jednak dywagować na ten temat przed podjęciem decyzji przez Sejm.



Nie ma forum dla łagodnych antyklerykałów

Jan Wróbel poruszył temat artykułu w "Gazecie Wyborczej" na temat innego posła elekta Ruchu Palikota Romana Kotlińskiego - byłego księdza, redaktora naczelnego antyklerykalnego pisma "Fakty i Mity", obszernie cytowanego w artykule. - Chyba się zgodzimy jako ludzie ukształtowani przez poprzednie 20 lat, że większość tych fragmentów był odrażająca. Co z tym zrobić? - pytał Wróbel.

- Nic nie da się z tym zrobić. Pismo "Fakty i mity", magazyn "Nie", czy to co się wypisuje na "Frondzie" pokazuje, że pewien język, który nam się nie podoba, odpowiada jednak pewnej części społeczeństwa. Nie przypadkiem Roman Kotliński został wybrany do parlamentu. Nie istnieje tez żadne forum, gdzie możnaby w duchu antyklerykalnym rozmawiać w sposób bardziej wyważony - wskazała Wanda Nowicka. I przyznała, że w czasie kampanii wyborczej sama udzieliła wywiadu tym pismom, by za ich pośrednictwem dotrzeć do pewnej grupy społecznej. - Jednak za pismo, jego kształt i język w nim używany, niech się tłumaczy sam kolega Kotliński - powiedziała posłanka electa.

"Gazeta Wyborcza" przypomniała wypowiedź Romana Kotlińskiego z 2001 roku, która padła podczas promocji "Faktów i Mitów", na której obecny był zabójca ks. jerzego Popiełuszki Grzegorz Piotrowski. "Według strategii nakreślonej przez Białego Ojca Kościołowi jak powietrze potrzebne są zastępy męczenników, najlepiej księży lub zakonnic zgładzonych przez bezbożnych. Piotrowski wypełni tę misję jak nikt inny! Trzeba mu tylko dać wolną rękę, a on już sam włoży w nią kij bejsbolowy. Śmierć ks. Popiełuszki od 17 lat jest dla jego sutannowych braci wiecznie aktualnym tematem do kazań i niewysychającym źródłem gotówki. Ile można zarobić na pięciu, dziesięciu, stu Popiełuszkach? Wyposzczony Piotrowski narobi ich Kościołowi na pęczki" - mówił w 2001 roku Kotliński.

Radziszewska musi odejść?



Wanda Nowicka wyraziła nadzieję, że nowym pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania zostanie osoba "bardziej kompetentna i rozumiejąca lepiej, o co chodzi w polityce równościowej" niż Elżbieta Radziszewska.

Szefowa Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny uważa, że to między innymi z winy Radziszewskiej ustawa antydyskryminacyjna dalece odbiega od tego, czego oczekiwały środowiska pozarządowe. Od dawna wskazuje też na problem traktowania polityki równościowej przez obecny rząd jako "kukułczego jaja" podrzuconego prze UE i podejmuje się działania tylko dlatego, żeby nie płacić kar.

- Minister nie odnosi się do żadnego z zarzutów przeciwko jej działalności. Nie można z nią rozmawiać! Jedyne, co pani Radziszewska ma do powiedzenia to to, że lewicowe feministki mają do niej pretensje z powodów ideologicznych - podkreśliła Wanda Nowicka. Przypomniała jednak, że odpowiedzialność za pozostawienie niepopularnej minister na stanowisku, choć ta "popełniła tak wiele karygodnych błędów", ponosi Donald Tusk.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM