Ziobro: w 2001 r. całym majątkiem poręczyłem kredyt, który partia zaciągnęła na kampanię

Eurodeputowany Zbigniew Ziobro zapowiada, że nie będzie walczył z Prawem i Sprawiedliwością, nawet jeśli zostanie definitywnie wykluczony z tej partii. Polityk mówi też, że cały czas ma nadzieję, że PiS będzie jego partią. Przypomina, że w 2001 roku całym majątkiem poręczył kredyt, który partia zaciągnęła na kampanię.
W piątek władze PiS podjęły decyzje o wyłączeniu z ugrupowania Ziobry oraz dwóch innych europosłów, jednak cała trójka złożyła odwołania. Były minister sprawiedliwości mówił w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że z wieloma politykami PiS zachowa relacje koleżeńskie.



Zapewnił też, że nikt go nie namówi do uczestnictwa w "nagonce" na tę partię. Eurodeputowany zapowiedział, że będzie lojalny pewnej idei, a PiS jest dla niego drogą, a nie celem. Jak podkreślił, tym celem jest zwycięstwo prawicy w kolejnych wyborach parlamentarnych. Zbigniew Ziobro zapowiedział, że zaangażuje się w to "z całego serca".

Eurodeputowany podkreślał, że ciągle ma nadzieję na pozostanie w PiS, jednak jeżeli władze partii tego nie chcą, znajdzie dla siebie miejsce na scenie politycznej. Mówił, że będzie służył Polsce "najlepiej jak potrafi". Nie chciał powiedzieć, czy wraz ze swoimi stronnikami będzie chciał założyć partię. Zapewnił jednak, że "na emeryturę się nie wybiera". Jego zdaniem, on i politycy jemu bliscy, mogą sprawić, że Polska będzie bardziej dostatnim krajem i lepiej bronić narodowych interesów.

Polityk mówił też, że cały czas ma nadzieję, że PiS będzie jego partią. Przypomina, że w 2001 roku całym majątkiem poręczył kredyt, który partia zaciągnęła na kampanię. Eurodeputowani Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Tadeusz Cymański zostali wykluczeni z partii w piątek. Po wyborach w wywiadach dla mediów krytykowali oni sposób prowadzenia kampanii wyborczej w przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych i proponowali reformy w partii.

DOSTĘP PREMIUM