Szczuka o Radziszewskiej: Była fatalna. To, co zrobiła przez 4 lata, można zrobić w miesiąc

- Słuszne jest protestowanie przeciw seksistowskim reklamom i zajmowanie się równym traktowaniem i niedyskryminacją, ale minister Radziszewska po prostu nie spełniła żadnych oczekiwań w tych kwestiach - mówi w rozmowie z TOKFM.pl Kazimiera Szczuka, publicystka i krytyczka literacka.
- Radziszewska była fatalna - uważa Szczuka. Komentuje w ten sposób trwającą dyskusję o zasługach Elżbiety Radziszewskiej, dotychczasowej pełnomocnik ds. równego traktowania. Niedawno "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że minister będzie żegnała się ze stanowiskiem, dzisiaj zaś jej dokonania broniła w Poranku TOK FM posłanka Joanna Mucha. - Padła ofiarą stereotypów - podsumowała pracę Radziszewskiej.

- Jeśli chodzi o to, co zrobiła Radziszewska, to trzeba pamiętać, że zaczynała jako ktoś, kto naprawdę nie miał pojęcia o środowiskach kobiecych - twierdzi z kolei Kazimiera Szczuka. - Ani o organizacjach, ani o celach, ani o strategiach, ani o polityce równościowej - dodaje. Jej zdaniem to, że środowiska kobiece były najbardziej słyszane w krytyce minister spowodowane jest tym, że jest to środowisko o większej sile, niż np. reprezentujące sprawy romskie. - Myślę, że inne środowiska mogłyby sformułować podobne zarzuty, co środowiska kobiece - zauważa Szczuka.

"Cztery lata? Raczej jeden miesiąc"

- Oczywiście, że przez cztery lata można się czegoś poduczyć i nie mówię, że Radziszewska kończy w punkcie, w którym zaczynała - mówi Szczuka. - Minister sama zapewnia, że bardzo dużo robi, ale jak te dokonania zaczynamy przeglądać z jej własnych deklaracji, to naprawdę jest niedużo jak na cztery lata. Powiedziałabym, że wręcz mizernie - to wszystko można było załatwić w miesiąc.

Dodatkowo krytyczka zwraca uwagę, że decyzje Elżbiety Radziszewskiej były bardzo zachowawcze. - Pani minister się pilnowała, żeby jej działania nie miały kontrowersyjnego w oczach Kościoła charakteru - uważa Szczuka. - Słuszne jest protestowanie przeciw seksistowskim reklamom czy też zajmowanie się działką dotyczącą równego traktowania i niedyskryminacji, ale ona po prostu nie spełniła żadnych oczekiwań.

Kto zamiast Radziszewskiej?

Zdaniem Szczuki najlepiej na stanowisku do tej pory zajmowanym przez minister Radziszewską sprawdziłaby się prof. Małgorzata Fuszara. - Przedstawiała, pisała i działała jako fenomenalna specjalistka od lat zajmująca się zwiększeniem reprezentacji kobiet na scenie politycznej. Ona była np. motorem do prowadzenia do ustawy kwotowej - argumentuje publicystka.

A może sama Mucha? - Lubię posłankę Muchę, to nasza koleżanka z kongresu kobiet. Nie wiem, czy ekspert na tym stanowisku nie byłby lepszy. Partia i tak zrobi co uważa - podsumowuje Kazimiera Szczuka.

Pełnomocnikiem ds. równouprawnienia powinna być:

DOSTĘP PREMIUM