Chrzanowski: Zawsze słucham, którzy posłowie mówią "tak mi dopomóż Bóg"

PRZEGLĄD PRASY. - Kultura polityczna polskich posłów nie wyróżnia ich negatywnie na tle innych europejskich parlamentów - mówi w rozmowie z "Polską The Times" Wiesław Chrzanowski, marszałek Sejmu pierwszej kadencji. Dodaje, że zawsze na inauguracjach Sejmu słucha, którzy posłowie dodają na koniec ślubowania "tak mi dopomóż Bóg".
Oceniając polski parlament z perspektywy 20 lat od odzyskania wolności, Chrzanowski zaznacza, że "atmosfera pewnego napięcia jest w parlamencie chyba rzeczą najzupełniej normalną". Jego zdaniem, po pierwszym posiedzeniu Sejmu VII kadencji "widać, że duch tego Sejmu przypominać będzie poprzednią kadencję".

Chrzanowski, założyciel Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, ocenia, że za sprawą Ruchu Palikota w obecnym Sejmie być może bardziej widoczna będzie wyrazistość ideowa poszczególnych partii. Jak sam przyznaje, będąc na wszystkich inauguracjach Sejmu za każdym razem z ciekawością nasłuchiwał, którzy posłowie mówią "tak mi dopomóż Bóg". - W tym roku wyjątkowo poszło mi to gorzej, bo mój słuch słabnie. W roku 1991 w całym klubie Kongresu Liberalno-Demokratycznego powiedziało to tylko trzech czy czterech posłów. Tusk nie. Z SLD nikt prócz Widackiego. W PSL tylko część posłów. Nawet w Konfederacji Polski Niepodległej nie wypowiedziała tych słów spora grupa posłów - wspomina Chrzanowski.

- Potem to się bardzo zmieniało. Na początku poprzedniej kadencji na przykład "tak mi dopomóż Bóg" mówili niemal wszyscy posłowie. I Tusk, i nawet Palikot. Podejrzewam, że w tym roku nastąpił jednak pewien odwrót od tych powszechnych wyznań wiary.

Zdaniem Wiesława Chrzanowskiego, nie dojdzie do głosowania w sprawie krzyża w Sejmie, a jeśli by doszło, Ruch Palikota przegra tę sprawę. - Prawdopodobnie nawet posłowie SLD nie odważyliby się zagłosować przeciw krzyżowi - mówi były marszałek i dodaje, że "krzyż nie jest tylko znakiem wiary. Jest też symbolem tradycji chrześcijańskiej, na której po części oparta jest Europa, co zresztą sankcjonowały wyroki europejskich trybunałów w podobnych sprawach. Jest też znakiem polskiej tradycji narodowej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM