Prezydent: Bądźmy jak Dmowski i Piłsudski - oni się nawzajem nie kochali, ale umieli porozumieć

Prezydent Bronisław Komorowski mówił na Pl. Piłsudskiego o potrzebie zgody i porozumienia ponad różnicami. Przywołał postaci samego marszałka i Romana Dmowskiego, którzy - jak mówił - ?nie kochali się nawzajem, ale kochali Polskę?. - I to wystarczyło, żeby mogli się porozumieć się w imię nadrzędnych interesów polskich - dodał prezydent.
- Cud odrodzenia Polski był możliwi też dlatego, że przywódcy polityczni byli w stanie się porozumieć w imię nadrzędnych polskich interesów - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystości z okazji Święta Niepodległości.

Dodał, że "nie kochali się nawzajem, ale kochali Polskę, to wystarczyło, żeby przezwyciężyć wzajemną nieufność, czasem nawet wrogość". - Józef Piłsudski i Roman Dmowski potrafili wznieść się ponad różnice poglądów, ponad różnice biografii - mówił prezydent. Podkreślił, że "ta mądrość porozumienia i zgody stała się drogowskazem dla przyszłych pokoleń".

"Polska to łańcuch obywatelskiego trudu"

Na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, przed Grobem Nieznanego Żołnierza rozpoczęły się dziś w południe główne uroczystości z okazji Święta Niepodległości.

Jak mówił, "Polska to długi łańcuch obywatelskiego trudu, którego my, współcześni Polacy jesteśmy kolejnym ogniwem". Prezydent zaznaczył, że ten depozyt niepodległości mamy nie tylko zachować, ale i pomnożyć, by służył kolejnym pokoleniom.

- Od ponad 20 lat znowu żyjemy w Polsce wolnej, suwerennej, demokratycznej i bezpiecznej, właśnie takiej o jakiej marzyli i jaką budowali wielcy architekci roku 1918 - powiedział Komorowski.

DOSTĘP PREMIUM