"Baza bandytów". Krytyka Polityczna: Nikogo w lokalu nie przechowywaliśmy

Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej"; wyjaśnia, że biorący udział w zadymie na Nowym Świecie niemieccy antyfaszyści-bojówkarze wybrali lokal "Nowy Wspaniały Świat" dlatego, że był najbliżej zajścia, a także był jedynym otwartym w okolicy. - Nikogo nie przechowywaliśmy - zapewnia. J. Kaczyński nazwał dziś lokal "Krytyki" "bazą bandytów", którzy pobili Polaków.
- Już same ogólne tezy tych zarzutów, że udzieliliśmy komuś schronienia są fałszywe. Lokal Krytyki Politycznej otwarty jest od godz. 11, jest lokalem publicznym, do którego wejść może każdy, jeśli się tylko przyzwoicie zachowuje - mówi Sutowski.

Tłumaczy: Incydent za na Nowym Świecie z udziałem grupy antyfaszystowskiej miał miejsce przed godz. 12. Tam doszło do jakiejś bójki z uczestnikami marszu niepodległości. Potem nastąpiła akcja policji i w jej efekcie, te osoby uciekły do lokalu "Nowy Wspaniały Świat" i tam zamknęły drzwi. Nie barykadowały się, jak to część mediów próbowała przedstawić.

"Oni nie mogli zdemolować miasta"

Według Sutowskiego "osoby te zostały w lokalu, który otoczyła policja". - Ja jako osoba związana z Krytyką Polityczną zaproponowałem policji coś w rodzaju mediacji, aby nie doszło do gorszych ekscesów. I faktycznie po kilkuminutowej rozmowie, osoby znajdujące się w lokalu zaczęły go spokojnie opuszczać. Część z nich, to byli obcokrajowcy. Byli oni legitymowani przez policję, robiono im zdjęcia i odwożono na komisariat przy ul. Wilczej - relacjonuje.

Zdaniem Sutowskiego "to oznacza, że te osoby były około godz. 12 w jednym obszarze, a już od 13.30 wszystkie przebywały na komisariacie". - Oznacza to, że nie mogły zdemolować miasta. Także informacje, że ludzie ci byli przechowywani w lokalu, a potem były w okolicy pl. Konstytucji są po prostu nieprawdziwe - podkreśla. - W sposób zupełnie nieuprawniony przypisuje się nam związki ze środowiskami stosującymi przemoc - dodaje.

"Baza bandytów"

Jarosław Kaczyński nazwał dziś lokal "Nowy Wspaniały Świat" "bazą bandytów". - Niemców, którzy pobili potem Polaków na Nowym Świecie - powiedział.

- Policja nie zareagowała tak, jak powinna na wczorajsze zajścia podczas Marszu Niepodległości - powiedział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zwrócił uwagę, że organizacje lewicowe sprowadziły bojówkarzy z Niemiec, by pomogli im w blokowaniu marszu, organizowanego przez środowiska narodowe. - Rząd musiał o tym wiedzieć, jednak służby nie zareagowały na to w odpowiedni sposób - dodał.

11.11.2011 11.11.2011 Zamieszki na Nowym Świecie


DOSTĘP PREMIUM