Wielowieyska odpowiada Ziemkiewiczowi: Mam żal do środowisk lewicowych, ale...

- Mam żal do środowisk lewicowych, że zdecydowały się blokować marsz narodowców, zamiast urządzić swój w innym miejscu i pokazać, że Warszawa jest wroga faszyzmowi. - pisze na Wyborcza.pl Dominika Wielowieyska. I odpowiada Rafałowi Ziemkiewiczowi: naiwna jest jednak teza, że kibole zostali sprowokowani...
Szkoda, że środowiska lewicowe zamiast blokować, nie zorganizowały swojego marszu, w innym miejscu - uważa dziennikarka "GW".

- Niech wtedy kibole sami na własny rachunek pokażą jak świętują niepodległość. Zapowiedź blokady przyciągnęła do Warszawy chętnych do bijatyki i dlatego także konto lewicy zostało obciążone winą za te zamieszki. W efekcie bardzo poważne racje "Krytyki Politycznej" utonęły w powodzi oskarżeń o pochwałę przemocy - komentuje Wielowieyska.

Ziemkiewicz: ''KP'' zniweczyła część dorobku

Dziennikarka odnosi się też do podobnej, choć mocniejszej, tezy Rafała Ziemkiewicza. Publicysta "Rz" pisze : ''środowisko "Krytyki Politycznej", które miało być intelektualną kuźnią lewicowej myśli, zapraszając na 11 listopada niemieckich chuliganów, zniweczyło część swego dorobku''

Wielowieyska odpowiada: Ziemkiewicz nie widzi...

Wielowieyska komentuje: "Ziemkiewicz zapewnia, że chce uniknąć przerzucania się argumentami, która strona miała w swoim gronie najwięcej agresywnych uczestników. Docenia fakt, że "Krytyka" chciała w inny sposób świętować odzyskanie niepodległości. Ale opisując zamieszki kompletnie ignoruje to, że część narodowców ma związki z organizacjami neonazistowskimi. I to budzi potężny sprzeciw. Tradycja ONR i Młodzieży Wszechpolskiej to antysemityzm przedwojenny. Dziś w miarę możliwości skrywany, ale na demonstracji słychać też były hasła o białej rasie, predestynowanej do rządzenia".

''Ziemkiewicz naiwnie sądzi, że kibole zostali sprowokowani przez krewkich lewicowców. Otóż kibole wcale nie potrzebują żadnej zachęty, oni i bez "Kolorowej Niepodległej" ruszyliby do boju. Na placu na Rozdrożu nie walczyli z "lewakami" tylko z policją, palili wozy transmisyjne oraz atakowali dziennikarzy" - pisze dziennikarka "GW".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM