Na Twitterze wraca pomysł: opodatkujmy bezdzietnych! [GŁOSUJ W SONDAŻU]

- Wprowadzenie podatku dla bezdzietnych naruszałoby Konstytucję - napisał na Twitterze Konrad Niklewicz, rzecznik polskiej prezydencji w UE i były dziennikarz. Po tym, jak w mediach pojawiły się przecieki dotyczące expose premiera, w którym ma być mowa m.in. ograniczeniu becikowego i ulgi na dzieci, powrócił pomysł: podatek dla bezdzietnych.
Ograniczenie becikowego i ulgi na dzieci, a na dłuższą metę reformy równoważące finanse publiczne. Takie zapowiedzi znajdą się w piątkowym expose premiera Donalda Tuska - napisała "Rzeczpospolita". Czy to prawda, dowiemy się w piątek. Jednak pomysły cięć w tej sferze wywołały sprzeciw części polityków i dyskusję wśród dziennikarzy. - Ręce precz od rodzin z dziećmi - mówił w TVN24 Marek Jurek. Z kolei dziennikarz TVN24 i RMF na Twitterze opowiedział się za podatkiem dla osób nieposiadających dzieci. I wywołał debatę.

"Podatek dla bezdzietnych? Redaktorze to nie kara..."

- Ulga rodzinna IMO powinna zostać zróżnicowana i promować rodziny od dwóch-trzech dzieci wzwyż, wprowadziłbym za to podatek dla bezdzietnych -napisał na Twitterze Piasecki. "Podatek dla bezdzietnych to nie kata, tylko równowaga ciężarów" - stwierdził.

Piaseckiemuodpowiedział Tomasz Machała, dziennikarz portalu kampanianazywo.pl. ''Autor pomysłu nie określił, czy podatek dotyczyłby tylko osób, które nie mają dzieci z wyboru, czy z konieczności. Nadal jednak naraziłby sporą grupę małżeństw, które dzieci mieć nie mogą na upokarzające wycieczki do urzędu skarbowego z lekarskimi zaświadczeniami. Można oczywiście nałożyć taki podatek na każdą parę (jak ją określić, skoro nie ma związków partnerskich?), która nie ma potomstwa. Byłby to jednak wyjątkowo głupi pomysł karania chorych na bezdzietność. Albo wyjątkowo głupi sposób karania małżeństw. Pomysł redaktora uważam więc za delikatnie mówiąc mało rozsądny'' - napisał.

''Redaktorze to nie kara, to współuczestnictwo w dziele łożenia na dzieci'' - odpowiedział Piasecki. Jego pomysł popiera m.in. Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".

"To niezgodne z Konstytucją"

Do dyskusji włączył się Konrad Niklewicz, rzecznik polskiej prezydencji w UE i były dziennikarz "GW". Jak podkreśla, taki podatek byłby niezgodny z polską Konstytucją. "Wprowadzenie podatku dla bezdzietnych wprost naruszałoby artykuł o równości wobec prawa" -napisał. "Pamiętać też trzeba, że nie każda bezdzietność jest z wyboru :(sporo tragedii ludzkich z tym się wiąże" - dodał.

Nic nowego

Pomysł oczywiście nie jest nowy. W PRL obowiązywał przez jakiś czas podatek dla kawalerów powyżej 30 roku życia, zniesiono go w latach 70. Podatek chciał przywrócić były polityk PIS, obecnie z Prawicy RP, Marian Piłka. Podatek - jego zdaniem - miał być sposobem na walkę z niżem demograficznym.

Co myślicie o podatku dla osób bezdzietnych, także z wyboru?

Podatek dla bezdzietnych: za czy przeciw?

DOSTĘP PREMIUM