Ziobro, Kurski i Cymański nie są już w PiS

Tadeusz Cymański, Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro nie są już członkami PiS. Partyjny sąd koleżeński odrzucił ich odwołania na decyzję o wyrzucenie z partii.
Europosłowie nie byli zadowoleni i z decyzji sądu i terminu spotkania: - Zaproszenie nas do sądu w dniu, kiedy jest najważniejsze w roku - z punktu widzenia opozycji i rządu - expose premiera, urąga zasadom kultury demokratycznej. Chcemy być realną opozycją. Kiedy premier mówi, to trzeba słuchać, by móc mu dobrze odpowiedzieć i przedstawić alternatywny program. Opozycja nie powinna zajmować się sama sobą - mówił Jacek Kurski.

Tadeusz Cymański mówił, że europosłowie chcieli przełożenie posiedzenia sądu: - Ale rzecznik prasowy (Adam Hofman - red.) powiedział, że skoro kina i teatry pracują... Może dla niego to jest kino i teatr, kto wie? - zastanawiał się Cymański.

Czym zawinili europosłowie?

Według kierownictwa PiS trzej europosłowie zawinili - jak powiedział Jarosław Kaczyński - "zaplanowanym działaniem rozłamowym". Według Adama Hofmana od dawna chcieli założyć własną partię. Ziobryści zapewniają, że chodzi im o demokratyzację wewnętrzną i otwarcie PiS na zewnątrz bo inaczej PiS nigdy nie wygra wyborów.

W akcie poparcia dla nich kilkunastu posłów PiS utworzyło osobny klub - Solidarna Polska. Posłowie-ziobryści mają jeszcze dzisiaj czas na zapisanie się do Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli tego nie zrobią - wejdzie w życie uchwała Komitetu Politycznego o wykluczeniu ich z partii. Posłowie zapewniają, że zrobią to tylko pod warunkiem przywrócenia członkostwa w PiS Zbigniewowi Ziobrze, Jackowi Kurskiemu i Tadeuszowi Cymańskiemu.

Po rozpatrzeniu odwołania europosłów od decyzji Komitetu Politycznego Sąd Koleżeński wydaje uchwałę, która jest ostateczna.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM