Czytelnik do Tuska: Na starość wisi mi los ojczyzny. Chcę jedynie spokoju

Donald Tusk ogłosił, że wiek emerytalny kobiet i mężczyzn zostanie zrównany i wydłużony do 67. roku życia. Oznacza to, że mężczyźni będą musieli pracować dwa lat dłużej niż dzisiaj, a kobiety aż o 7 lat dłużej! Deklaracja premiera spodobała się ekspertom, ale jeden z naszych czytelników, mówiąc delikatnie, nie jest do niej przekonany. Oto jego List Otwarty zamieszczony w komentarzu na naszej stronie.
"List Otwarty

Panie Tusk,

Niech się Pan tak bardzo nie martwi o wysokość mojej emerytury .Nie jest moją intencją udanie się do grobu ze świadectwem pracy, jeszcze chciałbym pożyć trochę na emeryturze .

Co dla starego faceta za różnica czy te pięć lat do śmierci dostaje 1500 zł czy 1600 złotych? Czy wiecie ile osób umiera przed osiągnięciem wieku emerytalnego? Jest to ponad połowa ubezpieczonych , więc zapytam gdzie podziewają się ich pieniądze z ich składek emerytalnych? A dlaczego ja mam wykazywać zrozumienie i wyrzekać się dla państwa a po was takiej chęci jakoś nie widać .

A nie przyszło Panu do głowy, że mnie na starość dokładnie wisi los ojczyzny ? - bo wisi mi kalafiorem - teraz jedynie chcę spokoju który Pan mi chce odebrać a ja zawsze robiłem tak żebym przeszedł na emeryturę w 60 roku życia i w tym celu pracowałem w warunkach szczególnych a przez Pana może mi się to nie udać.Kasa którą wpłacamy wam jako podatki jest z chwilą wpłaty wyrzucona w błoto .

Odwiedzając cmentarze odwiedzam nowe sektory gdzie leżą osoby zmarłe w tym samym czasie ale istnieje przeglądarka Grobonet której też można do tego celu użyć. Wam też to radzę robić - Na 100 mężczyzn 56 zmarło przed 65 rokiem życia, 15 przed 70, 10 dożyło 80, reszta różnie.

Wy nie działacie na naszą korzyść, Wy po prostu chcecie w obliczu wzrastającego bezrobocia żeby ludzie musieli się dłużej sami utrzymywać i nie mogli skorzystać z pieniędzy które odłożyli w ZUS właśnie na starość. Dlaczego nic nie powiedział Pan o tym jak zapewnić zatrudnienie do samej emerytury skoro teraz pracodawca zwalnia jak tylko pojawia się na horyzoncie okres ochronny.

A jak niby znaleźć pracę po 55 roku życia skoro na sam widok siwej głowy nikt z człowiekiem gadać nie chce? Jestem przekonany ,że chcecie doprowadzić ,żeby jak największa ilość osób zmarła zanim dostanie pierwszą emeryturę żeby zostały wam ich pieniądze.

Chcecie również żeby jak największa ilość osób zmarła możliwie szybko po nabyciu praw emerytalnych. , to najbardziej wredna i nieludzka polityka wobec własnych obywateli jaką sobie można wyobrazić. Muszę wam zwrócić uwagę na to, że normalny 70 latek nie wygląda niestety niczym Silvio Berlusconi, więcej 65 latek już dawno tak nie wygląda., poza tym trzeba mieć jeszcze gdzie pracować .

Skoro nie ma miejsc pracy to niech mi kto powie kto będzie utrzymywał armię starców bez środków do życia ? bo chyba nie Urzędy Pracy. Jeśli zamierzacie dostosować się tak dokładnie do Unii Europejskiej to proszę bardzo ale także w sferze płac i opieki społecznej."

Komentarz zamieścił czytelnik podpisany pseudonimem tadeusz542

Jesteśmy ciekawi Waszych opinii na ten temat. Czy decyzja o wydłużeniu lat pracy jest uzasadniona? A może to tylko wybieg, który ma uratować sypiący się model systemu emerytalnego? Jak zapewnić pracę starszym ludziom i nie skazywać ich na dłuższe niż do tej pory samodzielne radzenie sobie bez emerytury? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach.

DOSTĘP PREMIUM