Po liście Kaczyńskiego. "Zbiór socjotechnik. On sam jest problemem"

- Jarosław Kaczyński pisze o zagrożeniach tkwiących w ambicjach polityków prawicy. Ale przecież to zdanie dotyczy jego samego. On sam nie może zrezygnować z własnych ambicji - tak dr Norbert Maliszewski, specjalista ds. marketingu politycznego z UW, komentuje dla Tokfm.pl list prezesa PiS do działaczy partii.
W liście skierowanym do działaczy swojej partii Jarosław Kaczyński przekonuje, że Prawo i Sprawiedliwość może wygrać wybory. Podkreśla, że wykluczenie z partii działaczy związanych ze Zbigniewem Ziobrą było słuszne, jednym z błędów prawicy były zaś nadmierne skupianie się na ambicjach przez poszczególnych polityków.

- Strategia, którą rysuje Jarosław Kaczyński jest dobra, ale w tej strategii prezes nie widzi jednego - że przeszkodą na drodze dojścia PiS-u do władzy jest on sam - komentuje dla TOKFM.pl dr Norbert Maliszewski z Uniwersytetu Warszawskiego. - PiS wybory parlamentarne przegrało ze względu na to, że Jarosław Kaczyński zapracował sobie na różne stereotypy - że jest ekspertem tylko od spraw Smoleńska, że używa makiawelicznych chwytów, jak np. straszenie Rosją i Niemcami - dodaje ekspert ds. marketingu politycznego.

Nadmierne ambicje? "To problem samego Kaczyńskiego"

Zdaniem Maliszewskiego prawica w Polsce ma szansę na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych - i tu Jarosław Kaczyński ma rację. - Natomiast kiedy Jarosław Kaczyński pisze o ambicjach polityków, to powinien wziąć pod uwagę, że to zdanie dotyczy jego samego. To przecież on nie może zrezygnować z własnych ambicji i to on jest przeszkodą dla prawicy w uzyskaniu władzy.

Według doktora Prawo i Sprawiedliwość przegrało ostatnie wybory, ponieważ Platforma Obywatelska spersonalizowała kampanię i postawiła przed wyborcami problem: wybór między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim. - A w czasach trudnych ludzie wybierają raczej takie postacie, do których żywią zaufanie, które wydają się mieć lepszy kontakt z rzeczywistością i są bardziej kompetentne. PiS przegrało za sprawą tego, że Jarosław Kaczyński ukształtował swój wizerunek jako osoby kompetentnej jedynie w sprawach ideologicznych i ludzie czują, że nie ma on kontaktu z realnymi problemami.

"Ten list to groźba"

Maliszewski podkreśla, że jego zdaniem list prezesa PiS jest "zbiorem socjotechnik", którymi Kaczyński atakuje rozłamowców. - Ten list nie jest analizą przyczyn klęski, lecz reakcją na zakładanie przez Ziobrę struktur lokalnych. Sam Kaczyński nie przyznaje się do żadnego błędu. Nie zauważa, że powodem opuszczania PiS-u przez różnych rozłamowców był sam prezes partii - zauważa politolog.

- Uważam, że ten list jest groźbą dla działaczy. Ma pokazać, że jest tylko jeden silny przywódca na prawicy - podsumowuje dr Maliszewski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (8)
Po liście Kaczyńskiego. "Zbiór socjotechnik. On sam jest problemem"
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 11 razy 11

    socjotechniczny samogwałt yntelektualny socjopaty - u t y l i z o w a ć

  • rbik53

    Oceniono 8 razy 8

    .... każdy w końcu zaczyna zauważać, że prezes nie zna się kompletnie na niczym i potrafi tylko chrzanić o kondominiach, niemcach, ruskich i polewać to patriotyczno-religijnym sosem w wersji skonstruowanej dla mas ciemnych, przaśnych i bogobojnych.....

  • demolka666

    Oceniono 8 razy 8

    trafna diagnoza - kolejne potwierdzenie tego, że kaczyński jest paranoikiem i psychopatą który zniszczy każdego konkurenta, bo już przeciwników to on zniszczyć nie może, może ich tylko obrazić, opluć... co czyni zresztą z lubością

  • majorek355

    Oceniono 6 razy 6

    Ale dlaczego prawica w tym wydaniu miałaby przejąć rządy? Przecież przeżyliśmy już 2 lata kierowania państwem przez zakamuflowaną opcję prymitywnego nacjonalizmu. I co z tego wyszło dla kraju? Już nikt nie pamięta? Dopóki rzekoma "prawica" (a raczej zakamuflowana lewica z krzyżem) nie zmieni ideologiii i przywódcy, doputy nie ma co marzyć o rządzeniu. Tak myślę.

  • trimeresurus

    Oceniono 5 razy 5

    Pamiętacie że ten kretyn, jeszcze w zeszłym miesiącu, w wieczór wyborczy życzył nam Budapesztu.
    Niech temu bucowi ktoś włączy radio albo telewizor i pokaże co teraz dzieje się w Budapeszcie.
    No chyba że Błaszaki i Hofmany dla dobrego samopoczucia prezia i trzymania się blisko jego dupy zafundują nam właśnie Budapeszt.
    Niech Jarkacz gada dalej swoje bzdury a na pewno dojdzi do władzy.

  • peter-123

    Oceniono 5 razy 5

    Ten poczatek jego konca ciagnie sie latami. Moglo dawno byc po , gdyby nie te durne typy Blaszczak , Kempa, Brudzinski, Suski i Karski, Szczyglo , aniolki, Biedronka, drzwi atomatyczne, kot, brak konta, prawo jazdy nie do zdobycia i umierajaca mamusia od lat w przerwach udzielajaca wywiadow o dwoch takic co ukradli ksiezyc. Ten czlowiek jest nie z tej planety.

  • pogonic_kaczora

    Oceniono 1 raz 1

    www.youtube.com/watch?v=40RKPP0ge44

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX