Czarnecki: Na spotkanie z Kruskim i Ziobrą przyszło kilkanaście osób

- Jarosław Kaczyński mówił mi, że na spotkaniach w Nowym Sączu i Tarnowie nigdy wcześniej nie miał takich tłumów. Natomiast na spotkanie z Ziobrą i Kurskimi przyszło tylko kilkanaście osób - powiedział Ryszard Czarnecki w Radiu ZET. Dodał, że w dzisiejszym sondażu "Gazety Wyborczej" widać bardzo kiepski wynik "kolegów" z Solidarnej Polski.
- Ważne jest nie to, że nasi koledzy usiłują tworzyć partię, bo takich projektów było już sporo i wszystkie upadły z hukiem, z punktu widzenia polskiego obywatela i podatnika ważniejsze są sprawy gospodarcze - przekonywał Czarnecki.

Dodał, że rozłamy w PiS następowały po sobie w latach 2006, 2007, 2010, 2011, a to oznacza, że one są częścią historii Prawa i Sprawiedliwości. To może niepokoić, przyznaję, ale po każdym z takich rozłamów PiS się podnosił i osiągał wyniki w granicach 30%.

"Nigdy wcześniej nie było takich tłumów na spotkaniach PiS"

- Jarosław Kaczyński powiedział mi wczoraj, że był kilkadziesiąt razy w Nowym Sączu i nigdy nie miał tylu osób na spotkaniu. O spotkaniu w Tarnowie też mówił, że nigdy nie było takich tłumów. Natomiast na spotkanie ze Zbigniewem Ziobrą i Jackiem Kurskim przyszło osób kilkanaście. Po drugie, w dzisiejszym sondażu widać wzrost notowań Prawa i Sprawiedliwości i bardzo kiepski wynik naszych kolegów - powiedział eurodeputowany PiS.

Wczoraj niemal o tej samej godzinie, w Nowym Sączu, w podkarpackim mateczniku PiS, zjawili się Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro. Prezes PiS przyjechał, by mianować pełnomocnikiem PiS Stanisława Koguta na miejsce Arkadiusza Mularczyka, który przeszedł do Solidarnej Polski. Były wiceszef PiS spotkał się za to z mieszkańcami Nowego Sącza. Spotkanie przypominało wiec wyborczy.

DOSTĘP PREMIUM