Komorowski dla "GW": Polska polityka się brutalizuje

Mamy nową falę radykalizmu w polityce. Polska polityka się brutalizuje, narasta konfrontacyjność. Brutalne metody zyskują na atrakcyjności - mówi prezydent Bronisław Komorowski "Gazecie Wyborczej". I przypomina: - Jako historyk wiem, jak to wyglądało w okresie międzywojennym i do czego doprowadziło.
- To przykre, że padają ostatnie bastiony wspólnotowego przeżywania tradycji i symboliki narodowej. Święto Niepodległości w III RP to było święto, które obchodziliśmy razem. W tym roku po raz pierwszy przeciw sobie - zaznaczył prezydent. Komorowski dodał, że w przyszłym roku, "jeśli będzie zgoda", pójdzie na czele Marszu Niepodległości.

Prezydent mówił też o Sejmie nowej kadencji. Podkreślił, że do Rady Bezpieczeństwa Narodowego zaprosi przewodniczących wszystkich klubów parlamentarnych, w tym Arkadiusza Mularczyka i Janusza Palikota.

Krzyż? Nawet przywódcy lewicy się przyzwyczaili

Zapytany o obecność krzyża na sali obrad, odpowiedział: - Nie podobał mi się sposób zawieszenia krzyża na początku kadencji AWS. Ale krzyż zawisł i już. Jest (...) krzyżem, który wisiał w czasie wizyty Jana Pawła II w polskim Sejmie. Można dyskutować, czy sanktuarium państwa, jakim jest Sejm, to miejsce na symbolikę religijną, ale dzisiaj jest ona faktem. I nawet przywódcy lewicy mówią, że się do tego przyzwyczaili. Decyzję podejmie Sejm.

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszej ''Gazecie Wyborczej''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM