Związki partnerskie? Może skończymy w tej kadencji

- Jestem za związkami partnerskimi, bo uważam, że każda forma wspólnego życia ludzi powinna być wspierana - mówi ?Gazecie Wyborczej? Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, nowa pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania. Ale nie daje nadziei na szybkie uchwalenie nowych przepisów. Nie wiadomo nawet, czy przyjmie ją Sejm tej kadencji...
- Jeżeli ludzie żyją razem, pomagają sobie, to z barków państwa spada duża część obowiązków wobec obywatela, który znajdzie się w biedzie. A przeciwnikom związków homoseksualnych powiem, że we Francji związki partnerskie w ponad 90 proc. dotyczą par heteroseksualnych. Choć to dobrze, że ustawa obejmie też homoseksualistów, bo nie mają oni innej możliwości, żeby sformalizować swój związek. Ale ta ustawa nie może być napisana na kolanie i przypuszczam, że gdy już trafi do Sejmu, to debata będzie długa. Mam nadzieję, że zakończy się w tej kadencji - mówi Kozłowska-Rajewicz.

Zapowiada też, że nie ma co liczyć na zliberalizowanie obowiązującej ustawy antyaborcyjnej. Ale można egzekwować prawo obowiązujące: - Trzeba sprawdzić, dlaczego obecna ustawa aborcyjna - bardzo konserwatywna -nie jest wykonywana, i zastanowić się, jakie działania trzeba podjąć, żeby była. I ja to zrobię - zapowiada.

Cały wywiad z nową pełnomocniczką - w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM