Europa o Sikorskim, a Fotyga o... Kurskim. "Chronisz Polską Partię Pruską"

- Jacek Kurski uczyć się nie musi. Wie wszystko. Wszystko, jak papuga wiąże z Traktatem Lizbońskim. I z rzekomym poddaniem polskich interesów przez Jarosława Kaczyńskiego - pisze na stronie Prawa i Sprawiedliwości była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga. - Prezydenta (Lecha Kaczyńskiego - red.) nie tyka, bo jest kulturalny i szanuje tradycję. Nie mówi źle o zmarłych. A jednak kłamie, kłamie, kłamie - czytamy w tekście b. szefowej MSZ.
Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, zabrała dzisiaj głos w sprawach europejskich. Nie odniosła się jednak do przemówienia Radosława Sikorskiego, Nicolasa Sarkozego czy Angeli Merkel, lecz... skrytykowała postawę europosła Jacka Kurskiego, usuniętego niedawno z Prawa i Sprawiedliwości.

"Jacek Kurski nigdy nie pełnił wysokiej funkcji państwowej, nie musiał w imieniu swojego kraju walczyć z wielokrotnie silniejszymi, którzy uruchamiali całe operacyjne machiny, żeby go złamać. Nie ma za sobą nieprzespanych w napięciu nocy, żeby więcej poznać, przeanalizować, znaleźć sposób, furtę. Utrzymać Polskę w grze, i nie przegrać. To miał robić, pozostając politycznym wojownikiem o polską sprawę w trudnym czasie, jako poseł do Parlamentu Europejskiego" - czytamy w tekście Fotygi.

"Chronisz Polską Partię Pruską"

B. minister spraw zagranicznych atakuje Jacka Kurskiego twierdząc, że europarlamentarzysta "jak papuga wiąże wszystko z Traktatem Lizbońskim". "I z rzekomym poddaniem polskich interesów przez Jarosława Kaczyńskiego. (...)Nie wiem, czy to jego niekompetencja (Kurskiego - red.), czy zła wola powodują, że w znanych z bezstronności mediach (TVN, Radio Zet, itd.), ku uciesze pani Monik Olejnik i innych wpływowych dziennikarzy, klepie brednie o sile głosowania w Radzie, jaką dla Polski wywalczył Śp. Prezydent Lech Kaczyński".

W jej opinii Kurski "klepiąc na prawo i lewo o nieprawdziwym ustępstwie", próbuje utrwalić przekonanie, że to Lechowi Kaczyńskiemu "będziemy zawdzięczać utratę suwerenności".

"Chronisz Polską Partię Pruską" - pisze Fotyga do byłego członka PiS. "To ta partia po szczycie w Brukseli 2007 podniosła larum, że Angela Merkel wygrała wszystko, co chciała. Tak obwieściły niemieckie media, a Partia Pruska, jak gąski za panią matką". Dalej była szefowa polskiej dyplomacji stwierdza, że Kurski nie zna traktatów, nie ma pojęcia o prawie międzynarodowym i chroni... Radosława Sikorskiego.

"Nie boli zjadaczy brukselskich muli..."

W kolejnych linijkach Anna Fotyga wytyka europosłowi: "Jacek Kurski zapewne zapomniał, upominając się o polską mniejszość na Litwie, że gdyby w Luksemburgu rezydował polski rzecznik, wyrok ETS w sprawie pisowni polskich nazwisk mógłby być inny. Rząd nie kiwnął w tej sprawie palcem, nie zrealizowano politycznego uzgodnienia Rady. Ta sprawa nie boli jednak zjadaczy brukselskich muli, wolą opluwać Prezydenta (Lecha Kaczyńskiego - red.)".

Czytamy dalej: "Osoby pokroju Jacka Kurskiego nie wiedzą, że zakaz wykonywania kary śmierci wiąże się z przyjęciem przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a precyzyjnie jej Protokołu Nr 6, a nie Traktatu z Lizbony". Fotyga sugeruje, że swoją wiedzę Kurski czerpał z programu telewizyjnego TVN24. "To tam podano, że kara główna nie może być w Polsce wykonywana z racji podpisania Traktatu Lizbońskiego. Skromnie dodano: jest jeszcze protokół nr 6 EKPCz. I wszystko staje się jasne".

Chroni Tuska. I Sikorskiego

"Pan Jacek Kurski kłamie, że pod rządami Traktatu z Lizbony Polska pozbawiona jest prawa weta" - stwierdza Fotyga. Jej zdaniem europoseł chroni tym samym Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego, którzy "tego prawa nie wykorzystują, podporządkowując nasze priorytety głównemu nurtowi".

Podsumowując była szefowa MSZ podkreśla: "Sądzę, że zamierzają (Tusk i Sikorski - red.) z tego weta zrezygnować, trzeba to jeszcze tylko "przylepić" tragicznie zmarłemu Prezydentowi. Już teraz w Internecie znikają ślady debat, za kilka lat teza Kurskiego może stać się obowiązującą. Nikt nie odróżni bohatera od nikczemnika".

"Odróżnijcie Państwo ziarno, od plew. Proszę" - kończy swój tekst Fotyga.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM