Saryusz-Wolski dla TOK FM: zmiana traktatów? To nie jest odpowiedź na ten kryzys

- Na pewno odpowiedzią na obecny kryzys nie jest zmiana traktatów - uważa Jacek Saryusz-Wolski, europarlamentarzysta Platformy Obywatelskiej. Komentuje tym samym wystąpienie Angeli Merkel w Bundestagu. Niemiecka kanclerz zapowiedziała, że na szczycie UE jej celem będzie przeforsowanie zmiany unijnych traktatów.
Zdaniem Saryusz-Wolskiego wyjściem z obecnych problemów UE jest zastosowanie środków, którym Niemcy się sprzeciwiają, tj. wprowadzić euroobligacje. Możliwość taką w swoim przemówieniu w Bundestagu odrzuciła kanclerz Angela Merkel.

Zapowiedziała za to, że jej celem na szczycie UE w Brukseli 8 i 9 grudnia będzie przeforsowanie zmiany unijnych traktatów, co - w jej opinii - jest jedyną drogą do budowy "unii fiskalnej". Jednak: - To na pewno nie jest odpowiedź na kryzys, który mamy w tej chwili - podkreśla Saryusz-Wolski. - Sprzeciw Niemiec głównie wynika z wewnętrznej sceny politycznej tego kraju. Z kolei Parlament Europejski jest przeciw zmianie traktatów, twierdząc, że jest to bardzo długa i skomplikowana droga - przez ratyfikację.

"Najważniejsze dla Polski..."

Europarlamentarzysta nie wyklucza jednak tego, że niemieckie oczekiwania w połączeniu z porozumieniem z Francuzami może przeważyć. - No ale wtedy to będzie długi proces, którego odpowiedź poznamy za 2-3 lata. Może to jednak nada nowej dynamiki sytuacji? W każdym razie dla Polski najważniejsze jest to, czy będziemy siedzieli przy stole decyzyjnym, czy nie - zaznacza rozmówca TOK FM. I zapewnia: - My robimy wszystko, żeby przy nim siedzieć. Takie są tezy ministra Sikorskiego i premiera Tuska. Jeśli byłoby nam - Parlamentowi Europejskiemu - dane być aktorem w procesie zmiany traktatu, to my - Polacy w PE - zrobimy wszystko, żeby Polska była w przedziale pierwszej klasy.

- Sarkozy i Merkel mają oczywiście więcej do powiedzenia, jeżeli chodzi o eurostrefę. Ale eurostrefa to jest też coś, w czym my będziemy i reszta kandydatów do tej strefy ma prawo domagać się wpływu na jej nowy kształt - podkreśla. Saryusz-Wolski podsumowuje: - Dla nas satysfakcjonującym rozwiązaniem byłoby to, gdybyśmy uczestniczyli w radach eurostrefy, ale bez prawa głosu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM