Hofman: Polacy mają być jak Indianie w rezerwatach

- Strefa zamieszkania Polaków, którzy mówią po polsku, ale sami o sobie nie stanowią, to nie jest wymarzona Polska dla mojego syna - mówi Adam Hofman w RMF FM, komentując wystąpienie ministra Sikorskiego w Berlinie.
- Trzeba bronić niepodległości przed tymi, którzy chcą superpaństwa, w którym nie ma państw narodowych, takich jak w tej chwili, tylko są stany, które mają tylko część suwerenności - ostrzegał Adam Hofman w RMF FM. Dodał, że według niego, właśnie o takiej wizji mówił minister Sikorski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", a następnie w wystąpieniu w Berlinie.

Rzecznik PiS stwierdził, że "tym razem bez czołgów, ale przy pomocy siły ekonomicznej, politycznej i trochę przy nonszalancji klasy politycznej, może dojść do zrzeczenia się tego, o co zabiegaliśmy wiele lat". - Chodzi o to, żebyśmy to w komisji parlamentu polskiego, a nie w Bundestagu, decydowali o polskim budżecie - mówił.

"Tusk - dwa razy premierem, trzeci raz komisarzem"

- Dzisiejsza Platforma to przecież kontynuacja KLD, która zawsze twierdziła, że Europa powinna być federacją regionów i Polska jako państwo unitarne nie ma sensu - powiedział Hofman. Dodał, że pod koniec polskiej prezydencji "Donald Tusk miał dość siedzenia pod drzwiami, postanowił pójść w awangardzie i powiedzieć ustami Radka Sikorskiego, to co Niemcy myślą od dawna".

Hofman przekonywał, że działania premiera i ministra spraw zagranicznych to "gra

na wzmocnienie własnych pozycji, kosztem naszej suwerenności". - Mówi się Donald Tusk dwa razy jest premierem, za trzecim razem wolałby być komisarzem - stwierdził rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Hofman próbował żartować, że federacyjne myślenie o Unii Europejskiej sprawi, że "Polacy będą jak Indianie, w rezerwatach". - Strefa zamieszkania Polaków, to nie jest wymarzona Polska dla mojego syna - mówił Adam Hofman.

"Inaczej się nie da Polaków obudzić"

Rzecznik PiS przekonywał też o znaczeniu kolejnego Marszu Niepodległości, który został zaplanowany na 13 grudnia. - To duży marsz, który przypomina o tym, co w Polskiej historii było złe, ale z drugiej strony pokazuje też, że tak łatwo tej suwerenności nie oddamy - powiedział. Hofman zapewniał, że wykorzystywanie symboliki niepodległościowej, i solidarnościowej jest konieczne, "bo inaczej Polaków się nie obudzi".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM