Posiadanie narkotyków i nakłanianie innych - zarzuty wobec Piesiewicza

Prokuratura na warszawskiej Pradze postawiła wczoraj byłemu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi zarzuty posiadania narkotyku i nakłaniania innych osób do jego zażycia.
Informację potwierdził "Gazecie" mec. Czesław Jaworski, jeden z obrońców b. senatora, scenarzysty, prawnika.

Odmówił podania szczegółów. - Zarzuty są identyczne jak we wniosku o uchylenie immunitetu - mówi tylko.

Piesiewicz dwukrotnie padł ofiarą szantażu. Przestępcy grozili mu upublicznieniem filmu nagranego w jego domu w 2008r. Nagranie zaplanowali, a senator został czymś odurzony (prokuratura uważa, że kokainą, ale on publicznie zaprzeczał).

Piesiewicz zapłacił szantażystom kilkaset tysięcy złotych. Szantażyści wrócili jesienią 2009r. Senator zapłacił ok. 40 tys. zł. Gdy zażądali kolejnych 200 tys. zł, Piesiewicz zawiadomił prokuraturę. Szantażystów ujęto.

B. senator zrezygnował tuż przed wyborami z ponownego ubiegania się o mandat.

Więcej w w Wyborczej.pl >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM