"Okrągły stół lewicy? Dla SLD to samobójstwo"

- Jeżeli Sojusz Lewicy Demokratycznej rzeczywiście zasiadłby z Januszem Palikotem przy autentycznym okrągłym stole, na partnerskich zasadach, to byłaby forma samobójstwa tej partii - uważa dr Rafał Chwedoruk, politolog z UW. Odpowiada tym samym na doniesienia prasy, jakoby Aleksander Kwaśniewski razem z Januszem Palikotem mieli zorganizować okrągły stół lewicy.
Zdaniem Chwedoruka taki okrągły stół na pewno nie byłby ratunkiem dla SLD. - Ale na pewno byłby możliwością efektownego pogrzebu - podkreśla politolog w rozmowie z TOK FM. - Jeśli partia średniej wielkości, niewątpliwie pogrążona w kryzysie, ale istniejąca jako podmiot ogólnokrajowy i doświadczona w polityce, zasiadłaby z bytem, o którym niezbyt wiadomo co mówić, a na czele którego stoi kontrowersyjny biznesmen i której program sytuuje ją raczej daleko na prawo od centrum w kategoriach zachodnioeuropejskich, to byłaby decyzja zdumiewająca - dodaje.

Palikot z Ikonowiczem? "Jak pogodzić antykapitalizm z podatkiem liniowym?"

Zdaniem Chwedoruka Ruchu Palikota nie uwiarygodnia nawet współpraca z lewicowym działaczem Piotrem Ikonowiczem. - Przy całym szacunku dla Piotra Ikonowicza - jego siła polityczna w tym momencie jest siłą pewnego wspomnienia, a nie siłą realną - podkreśla politolog. I kontynuuje: - Ikonowicz nie jest ani posłem, ani radnym, ani nie stoi na czele znaczącego ruchu społecznego. Niewątpliwie jego działania i myśli są lewicowe. Pytanie jednak, jak we współpracy z Palikotem miałby pogodzić ochronę lokatorów i hasła antykapitalistyczne z wizją podatku liniowego, pochwałą procesów globalizacji i brakiem refleksji nad gospodarką rynkową. Lub też z jednoznaczną pochwałą integracji europejskiej. Przecież na Zachodzie lewica w stylu Piotra Ikonowicza jest antyunijna - dodaje ekspert.

"Problemem SLD jest... SLD"

- Uważam, że problemem SLD dzisiaj nie jest Palikot. Zresztą - widzimy to po transferze elektoratu, który przeszedł do Palikota z PO - podkreśla Chwedoruk. I stwierdza: - Problemem SLD jest tradycyjnie sam Sojusz.

- Sojusz Lewicy Demokratycznej musi zdecydować się w końcu na bycie partią socjaldemokratyczną, która realizuje to, co sobie wpisze do programu - kontynuuje politolog. - Po drugie, ta partia musi zgodzić się wyrzucić albo "sprzedać w promocji" Palikotowi wszystkich tych, którzy nie wierzą, że SLD powinien istnieć jako partia. W innym przypadku dalej będziemy oglądali groteskową zabawę w porachunki wewnętrzne, która trwa nieprzerwanie od momentu, gdy szefostwo w Sojuszu objął Grzegorz Napieralski.

Zdaniem Chwedoruka SLD tkwi obecnie w pewnym pacie i dopóki nie zdecyduje się na radykalne cięcia w warstwie ideowej i nie zdecyduje się co do personaliów, nie będzie miało znaczenia, czy usiądzie z Palikotem do stołu, czy nie. - Swoją drogą, gdyby Palikot miał zasiąść przy okrągłym stole lewicy, to gdyby to zależało ode mnie, zaprosiłbym również do tego stołu Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego i Waldemara Pawlaka, który robiłby za lewe skrzydło tego stołu - ironizuje politolog.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM