"Sensacyjny" transfer do Ruchu Palikota. "Przechodzą ćmy. Ci, którym się nie udało"

Zamiast sensacyjnych transferów spokojne przegrupowanie. Dziś do partii przeszedł były wojewoda łódzki Krzysztof Makowski. - Ruch Palikota jest jak taka lampa naftowa, przyciąga wszystkie ćmy, wszystkich ludzi, którym w polityce po prostu się nie udało - komentuje Dariusz Joński, również z łódzkiego SLD.
- Jeśli pan myśli, że mnie to zmartwi to się pan myli - mówi pytany o transfery Tadeusz Iwiński z SLD. - Ruch Palikota jest "polityczną galaretą", taką lewicą w warstwie obyczajowej albo świeckości państwa, gospodarczo są liberalni. Nie sądzę, by jakaś znacząca postać z SLD trafiła do Palikota. Długofalowo ludzie nie cenią "Jasiów Wędrowniczków", którzy zmieniają partie. A ci, którzy przeszli do Palikota myślą krótkofalowo - dodaje poseł.

Mówiąc o kolejnym transferze rzecznik SLD Dariusz Joński, który tak jak Makowski pochodzi z Łodzi jedynie się uśmiecha. - Takie transfery nie mają większego znaczenia. Ruch Palikota jest jak taka lampa naftowa, przyciąga wszystkie ćmy, wszystkich ludzi, którym w polityce po prostu się nie udało.

"Drzwi do Ruchu Palikota są otwarte"

Działacze Ruchu Palikota od dłuższego czasu zapowiadali sensacyjne transfery z przeżywającego kłopoty Sojuszu Lewicy Demokratycznej do swojej partii. Przechodzą do nich jednak działacze z dalekich partyjnych rzędów. Tym razem jest to były wojewoda łódzki Krzysztof Makowski. - To człowiek zaangażowany od wielu lat w pomoc osobom niepełnosprawnym, najuboższym. Takich osób właśnie Ruch Palikota poszukuje, na takich osobach nam zależy - zachwalał Makowskiego rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek.

- Drzwi do Ruchu Palikota są otwarte i każdy kto identyfikuje się z programem naszej partii, chce tworzyć nową, nowoczesną lewicę znajdzie u nas miejsce - dodaje Rozenek.

''Zawiodłem się na SLD''

Krzysztof Makowski tłumacząc swoją decyzję mówił, że Sojuszem się rozczarował. - To nie była łatwa decyzja. Przez te wiele lat Sojusz zmieniał swoje funkcjonowanie. Z grupy przyjaciół stał się jednolitą formacją, która zapomniała po co została stworzona - mówił na konferencji w Sejmie były wojewoda łódzki. - Przechodząc wiem, że moje ideały pozostają ze mną. Ideały lewicowości, współpracy, pomocy będę mógł realizować właśnie w Ruchu Palikota - dodaje.

Wczoraj do Ruchu Palikota przeszło czterech warszawskich radnych, którzy byli członkami stołecznego koła SLD Śródmieście. O kolejnych sensacyjnych transferach na razie cisza.

DOSTĘP PREMIUM