Komisja ds. równego statusu na czele z Grodzką? "Jestem zainteresowana"

Ruch Palikota chce powołać komisję ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. Miałaby się zająć przede wszystkim wprowadzeniem parytetu w miejsce ustawy kwotowej, która gwarantuje kobietom 35 procent miejsc na listach wyborczych oraz tzw. suwakiem, czyli naprzemiennym umieszczaniem na listach wyborczych kobiet i mężczyzn. Na jej czele mogłaby stanąć posłanka Anna Grodzka.
- Komisja będzie dbała o to żeby prawo wyrównywało wynagrodzenia, dostęp do edukacji, dostęp do służby zdrowia, kwestie związane z równym udziałem kobiet i mężczyzn we władzy na szczeblu administracyjnym, na szczeblu rządowym, na szczeblu państwowym - poseł Robert Biedroń wylicza inne zmiany w prawie, którymi komisja miałaby się zająć.

PO: To zbyt duża rozrzutność

Ruch Palikota ma nadzieję, że wniosek o powołanie komisji poprą wszystkie sejmowe kluby, ale ten najliczniejszy Platformy Obywatelskiej nie widzi takiej potrzeby. - Nie ma aż tyle pracy dla komisji równego traktowania. Detale związane w poszczególnych ustawach z ewentualnym równym traktowaniem są załatwiane w komisjach problemowych. Niech tam Ruch Palikota pilnuje interesów kobiet - mówi poseł Sławomir Neumann. - To jest zbyt duża rozrzutność jeśli chodzi o czas, pieniądze, energię i zaangażowanie wielu ludzi - dodaje.

"Byłabym tym zainteresowana"

- Posłom Platformy wszystko co dotyczy równości, osób wykluczonych jest niepotrzebne, dla nich liczą się tylko wskaźniki ekonomiczne - mówi posłanka Anna Grodzka. - Gdybym dostała taką propozycję to byłabym tym zainteresowana - dodaje.

Prawo i Sprawiedliwość jest przeciwne tworzeniu komisji ds. równego statusu. - Ruch Palikota chce znaleźć temat by ciągle zaprzątać uwagę społeczną. Jest wiele ważniejszych spraw - mówi posłanka Jadwiga Wiśniewska. - Co piąte dziecko w Polsce żyje w głodzie, zajmijmy się tym, wspólnie. To są ważne istotne tematy, a pan Palikot niech da sobie spokój z tymi tematami związanymi z równością - dodaje.

DOSTĘP PREMIUM