"Nie", "Może", "Kandyduję" - jak Leszek Miller zmieniał zdanie

Dziś Leszek Miller zapowiedział, że zgłosi swoją kandydaturę na szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. A jeszcze trzy tygodnie temu deklarował, że nie będzie ubiegał się o to stanowisko. Jednak przez ostatnie dni przestał jednoznacznie wypowiadać się w tej sprawie.
19 października były premier został wybrany na szefa klubu parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Miller pytany wtedy, czy planuje kandydować na stanowisko szefa partii, zdecydowanie zaprzeczał.

Nadal "nie będę kandydował"

Miesiąc później, 20 listopada, gdy swoje kandydatury zgłosili Artur Hebda i Joanna Seneszyn, Miller po raz kolejny deklarował, że nie będzie kandydował. Dodał jednak, że "nie ma wątpliwości, że przed 10 grudnia (kiedy to zaplanowano konwencję partii) szeregi kandydatów na przewodniczącego będą się rozrastać".

"Zdecyduję do piątku"

6 grudnia w rozmowie dla radia TOK FM Miller nie chciał jednak już powtórzyć tej deklaracji. Przekonywał, że "zostało jeszcze dużo czasu i wiele może się zdarzyć", choć konwencja, na której zostanie wybrany nowy szef partii już w sobotę. - Już nie będę odpowiadał na pytanie o start w wyborach na szefa SLD. Są inne sprawy - mówił Miller.

Wczoraj były premier zapowiedział, że do piątku podejmie decyzję o kandydowaniu. - Moja ostateczna decyzja zależy od dokładnego rozpoznania, co jest możliwe, a co nie - zaznaczał Miller.

Komentatorzy uważali jednak, że zgłoszenie kandydatury przez Millera to tylko kwestia czasu. - Miller jak rasowy kocur lubi być gmerany z za uszkiem. Tak się zachowywał także w przypadku wyborów na szefa klubu SLD.Ale w ostatniej chwili zgłosi swoją kandydaturę i wystartuje - uważa poseł Mroczek, polityk Ruchu Palikota.

"Kandyduję"

Dziś na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej były premier poinformował, że jednak będzie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Nie zgadzam się na marginalizację czy likwidację partii, nie zgadzam się na zaprzepaszczenie dorobku milionów wyborców lewicy - wyjaśnił chęć kandydowania Miller.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM