Żakowski: "Ziobro będzie siedział?". Kalisz: "Prowadzę rozmowy z PO..."

- Zbigniew Ziobro na pewno popełnił delikt konstytucyjny, czyli złamał konstytucję w trakcie swojej działalności. I to jest opisane w raporcie komisji Blidy - mówił w Poranku TOK FM Ryszard Kalisz, poseł SLD. Zapewniał, że prowadzi rozmowy z Platformą Obywatelską, aby pozyskać 115 głosów w Sejmie potrzebnych do złożenia wniosku wstępnego w tej sprawie.
Ryszard Kalisz w Poranku TOK FM mówił m.in. o ponownej próbie postawienia Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości, przed Trybunał Stanu. Takiej możliwości nie wyklucza Platforma Obywatelska - bez głosów partii rządzącej, wniosek w tej sprawie nie miałby szans. - W poprzedniej kadencji został złożony wniosek, ale nie przeszedł. Teraz mam nadzieję, że się porozumiemy. Wtedy będzie to wspólny wniosek - komentował Kalisz w Radiu TOK FM.

Tłumaczył, że PO podnosiłoby najprawdopodobniej kwestie związane z komisją naciskową, przedstawicielami wnioskodawców mogliby zaś być członkowie PO z komisji ds. zbadania śmierci Barbary Blidy.

- Ziobro będzie siedział? - zapytał wprost prowadzący Poranek Jacek Żakowski. - Na pewno popełnił delikt konstytucyjny, czyli złamał konstytucję w trakcie swojej działalności - odpowiedział Kalisz. - To jest opisane w raporcie komisji Blidy.



Miller szefem SLD? "Pytanie raczej: czy to przyszłość, czy przeszłość?"

Wczoraj były premier Leszek Miller, obecnie szef klubu parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zapowiedział, że zamierza ubiegać się o stanowisko szefa Sojuszu. Jego kontrkandydatami będą: europosłanka Joanna Senyszyn, b. wiceszef Sojuszu Artur Hebda oraz częstochowski poseł Marek Balt.

- Wybory są w sobotę, do jutra mogą się zgłaszać kandydaci - doprecyzował Ryszard Kalisz. I próbował przekonywać: - Jednoznacznie nie można powiedzieć, kto wygra.

Zdaniem posła SLD, partia ta jest w bardzo trudnej sytuacji. - Jeżeli dojdziemy do wniosku, że 8 proc., które SLD zdobyło w ostatnich wyborach, było wynikiem błędów popełnionych przez ówczesną ekipę kierowniczą, to pojawia się pytanie, czy Miller oprze się o tych samych ludzi tym razem? Przecież dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, że całe zaplecze Grzegorza Napieralskiego, byłego szefa SLD, uznało, że skoro Napieralski nie kandyduje, to najlepszym kandydatem dla nich będzie Leszek Miller.

- Ten sposób myślenia doprowadził do tych ośmiu procent - podkreślił Kalisz. - Pytanie też brzmi: czy Miller jest przyszłością SLD czy przeszłością?



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM