Piekarska: Wciąż zastanawiam się nad kandydowaniem na szefa Lewicy

- To byłaby trudna decyzja z różnych przyczyn - tak o swoim ewentualnym kandydowaniu na szefa SLD mówi wiceprzewodnicząca Sojuszu Katarzyna Piekarska. Choć, jak przyznaje, kusi ją starcie z Leszkiem Millerem. Wybory przewodniczącego odbędą się na sobotniej konwencji SLD.
- Bo to starcie zupełnie różnych życiorysów, przyszliśmy z różnych miejsc, mamy różne emocje, ale z drugiej strony to jakoś Miller spowodował, że jestem po tej stronie sceny politycznej. Więc to starcie byłoby interesujące, bo byłyby to dwie różne wizje Sojuszu Lewicy Demokratycznej - tłumaczy Piekarska.

Na razie oficjalnie zgłoszonych na sobotnią konwencję jest czterech kandydatów. To Leszek Miller, Joanna Senyszyn, Artur Hebda i Marek Balt.

A Katarzyna Piekarska? - Jeszcze decyzji nie podjęłam - przyznaje. Wczoraj spotkała się z Aleksandrem Kwaśniewskim. Nieoficjalnie wiadomo, że ten namawiał ją do kandydowania.

- Myślę, że w ogóle nie potrzebnie zgodziliśmy się na to, aby konwencja odbyła się teraz, a kongres za cztery miesiące - przyznaje Piekarska. - Tak naprawdę wybieramy osobę na kilka miesięcy. A przed nami będą prawybory i to one mogą być ciekawe - dodaje wiceprzewodnicząca. Dlatego, jak przyznaje, rozważa start w prawyborach, bo sama ich koncepcja jest interesująca i na pewno zgłoszą się ciekawi ludzie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM