Hołdys: W stanie wojennym nie fikali, a teraz...

- W stanie wojennym nie fikali. Dzisiaj postanowili zrekompensować swoją marną wtedy postawę - tak Zbigniew Hołdys, lider legendarnej grupy Perfect, ocenił w Radiu TOK FM motywy inicjatorów marszów w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
Hołdys nie przebierał w słowach: - To ludzie tchórzliwi, którzy w stanie wojennym nie fikali. Dzisiaj postanowili zrekompensować swoją marną wtedy postawę, nadając sobie dystynkcje wojowników - twierdzi. Po czym dodał: "Bohaterów było niewielu: Frasyniku, Bujak. Można było ich policzyć na palcach".

"Kłamią, jak mój kolega Janek Pospieszalski"

- My byśmy byli w zupełnie innym świecie, gdyby nie działanie tego typu ludzi, którzy w kółko wywlekają jakieś przeszłości. Kłamią, jak mój kolega Janek Pospieszalski. Te jego akcje wobec prof. Geremka... Jasio sobie całkiem świetnie radził w czasie socjalizmu, a jak mu przyniosłem niecenzuralny tekst do wykonania przez jego zespół, powiedział: "co ty chcesz mnie w tarapaty wpakować". Taki był Janek w stanie wojennym. Przykro mi to powiedzieć, ale dzisiaj się ubiera w strój kapo z obozu dla internowanych - rozwinął myśl.

"W stanie wojennym nic się nie stało"

- Na mnie rocznica (stanu wojennego - red.) nie robi żadnego wrażenia. Nie obchodzę jej - powiedział Hołdys. Według niego, w "stanie wojennym nic się nie stało", jeżeli porównamy go do ofiar II wojny światowej, czy masakr w Kambodży i Rwandzie, gdzie zginęły miliony.

- W Polsce od chwili ogłoszenia stanu wojennego zginęło 56 osób, a łącznie w całym okresie ok. 120. To trochę więcej niż w Ile-62, który się roztrzaskał pod Kabatami, tam zginęła Anna Jantar. To nie była trauma - argumentował.

Dodawał, że "stukrotnie bardziej opresyjny" od stanu wojennego był okres stalinizmu. - Nadzieję zabrano, ale nie wykonywano wyroków śmierci. (...) Odrzucam opowieści o jakiś straszliwych retorsjach stanu wojennego - stwierdził.

Hołdys próbuje zrozumieć zachowanie gen. Wojciecha Jaruzelskiego. - Ten zły gen. Jaruzelski mógł mieć taką wizję, że to jest chaos, który za chwile wymknie się spod kontroli i będziemy mieć coś, co potem się objawiło w Jugosławii. Taką wizję można mieć - powiedział.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM