"Polska prawica jest socjalna. Czasami nawet socjalistyczna. To jej problem" - Kowal w TOK FM

- Za wcześniej dzisiaj mówić o zjednoczeniach na prawicy. Dzisiaj powinna ona szukać programu. Nowej, dużej, świeżej idei - mówił w TOK FM Paweł Kowal, europoseł Polski Jest Najważniejsza. - Powiedzieć, że prawica ma być eurosceptyczna, to jest dzisiaj nie powiedzieć nic - dodał.
- Dwa wnioski wypływają z tego, co działo się w ostatnich latach na polskiej prawicy: po pierwsze nie ma sensu inaczej formułować oferty prawicowej do wyborów, niż wspólną listą, a po drugie - trzeba rozmawiać z wyborcami - stwierdził w Poranku TOK FM Paweł Kowal, przewodniczący PJN. - Przed nami najdłuższy okres bez wyborów w III RP. To wyjątkowa sytuacja, ponieważ działacze partyjni zostali jak żołnierze bez poligonu.

"Powiedzieć: prawica ma być eurosceptyczna, to nic nie powiedzieć"

- Dzisiaj tematem prawicy powinno być więc szukanie programu, którego ona nie ma. Brakuje nowej, dużej, świeżej idei - uważa Kowal. I kontynuował: - Brakuje też klarownej odpowiedzi na sprawy europejskie. Wiesław Chrzanowski ostatnio powiedział, że jego zdaniem główną osią sporu politycznego będą sprawy europejskie. I na to prawica polska powinna być przygotowana. Nie wystarczy mówić, że się jest za Cameronem lub przeciw. Eurosceptycyzm, który będzie polegał na tym, że będziemy mówili: róbmy wszystko jak Cameron to nie jest polityka. Musimy mieć odpowiedź nie tylko na to ile Francji, Niemiec czy Polski w Europie, ale musimy odpowiadać, jaka ma być ta Europa? Czy chcemy, żeby była tak socjalna jak teraz czy stawiamy na konkurencję? - pytał lider PJN.

Zdaniem Kowala powiedzieć, że prawica ma być eurosceptyczna, to oznacza dzisiaj w sumie nie powiedzieć nic. - Jesteśmy głęboko osadzeni w Europie, odpowiedzi muszą być dużo poważniejsze - podkreśla.

- Musimy dobrze zdefiniować źródła kryzysu. On przecież nie polega tylko na kłopotach finansowych, polega też na tym, że Europa odeszła od wartości republikańskich, wśród których jest nie zadłużanie się na koszt przyszłych pokoleń czy wydawanie tyle pieniędzy, ile się ma. Do tego nie trzeba ekonomisty - to każdy rozumie. A w Europie przyjęło się żyć na koszt nie tylko swoich dzieci, wnuków, ale już nawet prawnuków. Każdy dzisiaj czuje, że coś jest, jeśli chodzi o etykę wydawania pieniędzy - zauważa europoseł.

Jego zdaniem prawica w Polsce jest obecnie socjalna, czasami socjalistyczna. - To jest problem - ignorujemy istnienie wyborców o nastawieniu zdroworozsądkowym, wolnorynkowym. Dla nich też powinna być oferta. Proste jednoczenie prawicy to byłoby mieszanie herbaty bez dodawania cukru. Dzisiaj istnieje potrzeba odbudowy życia prawicowego - żeby różne barwy prawicy można było połączyć.

"Największym minusem polskiej prezydencji..."

Paweł Kowal podsumował też polską prezydencję w UE, która dobiegnie końca 31 grudnia. - Trzeba za jedną rzecz pochwalić rząd: zagrały szczegóły - podkreślał lider PJN. - Mamy dobrych dyplomatów; odbyło się ponad 1600 spotkań i to się wszystko udało.

- Dodatkowo bardzo mi się podoba parafowanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą - to jest realny sukces, bo to było bardzo trudne. Szczególnie miło było na to patrzeć po latach słabszych relacjach z Ukrainą - kontynuuje Kowal. Jednak: - Pewne rzeczy się nie udały, bo był po prostu kryzys. Sam fakt wystąpienia Sikorskiego o polityce zagranicznej był dobrym posunięciem. Z wieloma tezami tego wystąpienia się nie zgadzam, ale to było dobre posunięcie. Na plus trzeba także zaliczyć wynegocjowanie tzw. "sześciopaku", na minus - że to było niewystarczające.

Zdaniem Kowala największym problemem polskiej prezydencji był brak komunikacji z polskim parlamentem. - Za burtą zostawiono za debatę o prezydencji. Wiem, że to się odbije czkawką - podsumował szef PJN.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM