Ruch Palikota: "Marsz PiS-u inspirowany przez obcy wywiad?" PiS: "Rozważamy pozew"

Ruch Palikota pyta, czy wczorajszy Marsz Niepodległości i Solidarności organizowany przez PiS był inspirowany przez obcy wywiad. Zdaniem polityków Ruchu Jarosław Kaczyński dąży do tego, by skompromitować Polskę na arenie międzynarodowej. Dodatkowo ma mu zależeć na rozpadzie Unii Europejskiej, co z kolei spowoduje osłabienie polskiej waluty.
- Wczoraj mieliśmy do czynienia z kuriozalną sytuacją. W 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego Jarosław Kaczyński mówił, że nie jesteśmy krajem suwerennym. Porównywanie i zachęcanie, by Polska była takim krajem jak Chiny jest kuriozalne, przypomnę tylko 2000 ofiar na Tienanmen - mówi poseł Ruchu Palikota, Armand Ryfiński.

Polityk zapowiedział, że złoży interpelację do ministra spraw wewnętrznych o zbadanie, czy działania prezesa PiS-u nie są inspirowane przez obce - najpewniej rosyjskie - służby specjalne. - Kreml nie ukrywa, że chce swoje wpływy w Europie i Unii Europejskiej odbudować - dodaje Ryfiński.

"To zamach na polską rację stanu"

- Dezintegracja Unii do której dąży Prawo i Sprawiedliwość, jest w interesie tych państw, które Unii źle życzą. Przyłączam się do apelu, by minister zbadał, kto tak naprawdę inspiruje pana prezesa Kaczyńskiego i jego partię do takich działań - mówi z kolei Andrzej Rozenek z Ruchu. - To nie żart - zaznacza rzecznik partii.

- Pod płaszczykiem patriotyzmu kryje się naprawdę bardzo szkodliwa działalność tego ugrupowania, jeśli chodzi o polską rację stanu - dodaje Ryfiński.

"Chyba trochę sobie pozażywali"

- Dzisiaj też Ruch Palikota chce legalizacji twardych narkotyków. Wydaje się, że mówiąc takie rzeczy musieli już co nieco pozażywać - odpowiada ostrym tonem rzecznik PiS Adam Hofman.

PiS nie zamierza sprawy odpuścić. - Mamy do czynienia z awanturnikami, którzy prowokują w ten sposób - mówi szef sejmowego klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak. - My oczywiście tę wypowiedź skierujemy do Komisji Etyki Poselskiej. Rozważamy też pozew do sądu - dodaje.

- Trudno, będziemy stawać przed Komisją. Gdybyśmy mieli być ukarani, to też trudno. Sprawa jest warta tego, by nagłaśniać polski interes i polską rację stanu - komentuje Rozenek.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM