Komorowski w Chinach tylko o gospodarce. Od byłego opozycjonisty można oczekiwać więcej

Prezydent Bronisław Komorowski jest bardzo zadowolony z wizyty w Chinach. Głowę państwa cieszą umowy gospodarcze i polsko-chińskie forum rektorów. Ale Adam Kozieł zwraca uwagę na ciszę wokół kwestii praw człowieka. - Prezydent sam był dysydentem i więźniem politycznym. Powinno na nim robić wrażenie, że tylko w Tybecie więzionych jest tysiąc więźniów politycznych.
Ekspert z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka przypomniał, że Bronisław Komorowski pełniąc jeszcze funkcje marszałka Sejmu, spotykał się z Dalajlamą. - I mówił o stosunku Polski i Polaków do naruszaniu praw człowieka.

Gość TOK FM przyznał, że milczenie polityków na temat naruszania przez ChRL, to popularna taktyka. - Jest takie dziwne przeświadczenia, którego nie rozumiem, że aby robić interesy z Chinami trzeba złożyć daninę, w postaci milczenia na temat praw człowieka - mówił Adam Kozieł.

Ale nie wszyscy tę zasadę stosują. - Największym partnerem Chin w Unii Europejskiej są Niemcy. A pani kanclerz Angela Merkel nie jest tak nieśmiała i potrafi powiedzieć, co sądzi na temat nieprzestrzegania praw człowieka przez Chińczyków.



Zdaniem Kozieła od prezydenta, który ma bogatą kartę opozycyjną, wymaga się znacznie więcej niż od innych polityków. - Chiny to jedyny kraj na świecie, który więzi laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Prezydent sam był dysydentem i więźniem politycznym. Powinno na nim robić wrażenie, że tylko w Tybecie więzionych jest tysiąc więźniów politycznych - mówił w Komentarzach Radia TOK FM.

- Prezydent, więcej od statystycznego Polaka powinien wiedzieć, jak ważne dla naszych przemian było zainteresowanie i poparcie wolnego świata - stwierdził.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (8)
Komorowski w Chinach tylko o gospodarce. Od byłego opozycjonisty można oczekiwać więcej
Zaloguj się
  • demolka666

    Oceniono 5 razy 5

    jeśli ktoś sądzi, że na chińczyków można mieć jakikolwiek wpływ to jest kretyn - załatwmy z nimi interesy, a jak będziemy bogatym krajem, to wtedy będziemy mieli większą siłę przebicia, wtedy możemy mówić chińczykom, że powinni zwolnić więźniów politycznych

  • kwapek-3

    Oceniono 5 razy 5

    Głupota tego "eksperta" sięga szczytów. Jeżeli Prezydent zachował się mądrze, to zawsze znajdzie się ktoś, komu to przeszkadza. Nigdy nie słyszałem, aby ten "ekspert", lub jemu podobni, skrytykowali Wlk. Brytanię lub Japonię za miliony wymordowanych Chińczyków. No, ale głupota tak się objawia.

  • ciemnyludd

    Oceniono 2 razy 2

    Obłuda UŻYTECZNYCH IDIOTÓW nie zna granic...W jakimś sąsiednim tekście będą znowu zarzuty że gospodarka MOGŁABY LEPIEJ FUNKCJONOWAĆ...

  • wazps

    Oceniono 2 razy 2

    Tak,tylko czemu nikt z fundacji nie interesowal sie wizyta prezydenta w USA,czemu nikt nie zwrocil uwagi,ze prezydent nie podjal tematu lamania praw czlowieka przez Stany,moim zdaniem prezydent Komorowski slusznie zrobil,ma dzialac dla dobra naszego narodu,nie martwic sie o prawa opozycjionistow w odleglym i znacznie potezniejszym kraju,zreszta jak widac z wynikow gospodarczych,Chinczykom przestrzeganie miedzynarodowego prawa nie jest potrzebne do szczescia,podejrzewam rowniez,ze gdyby ci wszyscy dysydenci naprawde zasmakowali tej demokracji i kapitalizmu,to szybko doszliby do wniosku,ze roznicy nie ma zadnej,oprocz tego,ze w "wolnych" krajach ludzie moga sobie narzekac glosna,z ta roznica,ze w "wolnych" krajach wladze to g... interesuje.

  • wybitniemadry

    Oceniono 1 raz 1

    gajowy to tchorzofretka, polecial zalatwiac tanie skarpety , palant

  • 1.zhyvilla

    Oceniono 1 raz 1

    Skąd media wiedzą o czym rozmawiał prezydent Komorowski z władzami Chin ? Po co ta, kolejna nagonka ? Nie o wszystkim opowiada się publicznie, w trakcie konferencji prasowej.

  • fudalejw.1

    Oceniono 7 razy -3

    Prezydent B.Komorowski to lawirant on działal w opozycji podobnie jak
    śp Kim Dzong w opozycji w Korei Północnej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX