Palikot: "Wiem, że Miller spotkał się z Tuskiem. Efekt? Awanse działaczy SLD w samorządach"

- W zamian za wzmacnianie się przez struktury lokalne, Leszek Miller pozwoli Tuskowi wykorzystywać siebie do trzymania PSL w krótkim narożniku - mówił w Poranku TOK FM Janusz Palikot, lider Ruchu Palikota. - Jakby w którymś momencie PSL powiedziało: sprawdzam, to sytuacja może się potoczyć tak, że Tusk weźmie Millera na wicepremiera - zapowiedział.


- Staram się wychodzić poza formułę lewicy. To, czym jest Ruch Palikota, musi przekroczyć granicę lewicy - podkreślał w TOK FM Janusz Palikot. Zapowiedział, że jednocząc lewicę, chcę stworzyć alternatywę dla "PO-PiS-u". - Nie tylko dla Platformy Obywatelskiego - mówił. I zapowiedział: - Z chęcią wezmę udział w pochodzie pierwszomajowym jako jednym z elementów łączenia ludzi.

"Miller spotkał się z Tuskiem. Jest porozumienie"

Palikot stwierdził jednak, że nie jest pewny, co do intencji szef SLD Leszka Millera. - Wiem, że Miller kilka razy spotkał się z Tuskiem i jest jakaś forma porozumienia między nimi - zdradził. - Miller wynegocjował, że Tusk będzie mu pomagał umocnić się wewnątrz SLD przez struktury samorządowe. W zamian za to Miller pozwoli wykorzystywać siebie do trzymania Polskiego Stronnictwa Ludowego w krótkim narożniku. Jakby w którymś momencie PSL powiedziało: sprawdzam, to sytuacja może się potoczyć tak, że Tusk weźmie Millera na wicepremiera. Mam jednak wielką nadzieję, że Miller widzi tę grę, wzniesie się ponad nią i pomyśli o tym, żeby dokonać w Polsce realnej zmiany.



A Ruch Palikota? - Rozmawiamy z Sierpniem 80, Partią Demokratyczną, Kongresem Kobiet. Mam nadzieję, że do jakiegoś porozumienia dojdzie; mam nadzieję, że z udziałem SLD - stwierdził Palikot. - Ale może być tak, że gra Millera z Tuskiem doprowadzi do sytuacji, że to elektorat SLD zdecyduje. Miller wchodzący w koalicję z Platformą przecież zostawia nam swój elektorat. Jeżeli do tego dojdą ruchy obywatelskie, to powstanie alternatywa, a Miller będzie czuł, że coś mu umyka.

Będą wspólne listy do PE?

Zdaniem Palikota dojdzie do porozumienia jego ugrupowania z mniejszymi partiami. - Jestem pewien, że dojdzie do utworzenia wspólnych list do Parlamentu Europejskiego. Jest coś takiego, że wszystkie partie mają lęk przed łączeniem się. Wszyscy więc mówią o konfederacji. My jednak jesteśmy skłonni do głębszego łączenia, bo myślimy o tym, co będzie po wyborach - podsumował.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM