Piecha: Po co ta szopka? Zmiana zdania, wojna z koncernami...

- Minister Arłukowicz uległ naciskom, zmienił listę leków refundowanych. I Bóg zapłać. Tylko po co ta szopka? - pyta w TOK FM Bolesław Piecha z PiS, były wiceminister zdrowia. - Zmiana stanowiska w kilka dni, kreowanie ''czarnego luda'' zwanego koncernem. Na tym ucierpią tylko pacjenci - ocenia.
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz bronił nowej ustawy o lekach refundowanych i ostro zaatakował koncerny farmaceutyczne. - Nie będziemy się kierować interesami producentów, kierujemy się interesami pacjentów - mówił. Zapowiedział też, że na liście refundacyjnej znajdą się nowe leki.

Grzegorz Chlasta: Czy razem z ministrem Arłukowiczem pójdzie pan na wojnę z koncernami?

Bolesław Piecha: Nie widzę powodu, żeby iść na wojnę. To jest kreowanie ''czarnego luda'', czyli koncernu. Taka jest moda. Przemysł farmaceutyczny, który składa się z różnych podmiotów - i tych drobnych i tych bardzo silnych - jest dla nas partnerem, produkuje leki. Wojny z koncernami nie da się wygrać. To koncerny farmaceutyczne mają klucz do nowoczesnego lecznictwa. Walka z kimkolwiek obróci się przeciwko temu najsłabszemu, czyli pacjentowi. Pacjent jest bezbronny, zagubiony w tym systemie. Wikipedia nie dostarczy mu właściwej wiedzy.

Ale lobbing istnieje...

Oczywiście. Lobbing jest naturalną częścią gospodarki. Jest częścią wyścigu konkurencyjności. Natomiast faktem jest, że lek, który jest skuteczny się sprawdza. To pacjent - wspólnie z lekarzem - ocenia, czy po danym leku czuje się dobrze czy źle.

Dobrze, że minister poszerzył listę leków refundowanych?

Minister uległ naciskom i jako chrześcijanin mówię: Bóg zapłać. Tylko po co ta szopka? 23 grudnia rzecznik ministra Arłukowicza zapewniał, że lista jest doskonała, że pacjenci będą uprzywilejowani a NFZ zarobi miliard zł. Tylko gdyby się przyjrzeć tej liście, widzimy: tak, NFZ zaoszczędzi, ale pacjent zapłaci za leki więcej. Kilka dni później okazało się, że minister Arłukowicz nagle zaczął topnieć i wprowadzać nowe propozycje. Dziś - po zmianach pierwotnej listy - być może pacjenci zapłacą trochę mniej. Pod czyim naciskiem to się stało? Pewnie przemysł farmaceutyczny go przydusił, bo przecież nie ja. Pan minister - jak zresztą jego poprzedniczka - nie słucha opozycji.

Czego pan teraz oczekuje od ministra zdrowia?

- Niczego. Pan Arłukowicz został w to wszystko wmanipulowany. Wszedł w buty uszyte przez Platformę i panią marszałek Kopacz. A trudno, żeby Arłukowicz - człowiek młody, bardzo zdolny - chodził w szpilkach minister Kopacz. Oczekiwałem, że będzie bardziej odważny. Tak, jak to odważnie jakiś czas temu prezentował na Twitterze. Tylko, że obiektem tych wpisów była minister Kopacz i premier Donald Tusk.

DOSTĘP PREMIUM