Ruch Palikota: Ustawa refundacyjna to kpina, a Arłukowicz łże

To kpina z pacjentów, lekarzy i farmaceutów - tak posłowie Ruchu Palikota mówią o ustawie refundacyjnej. Noworoczny bałagan wokół leków rozpala polityków także tej partii, którzy żądają dymisji ministra zdrowia.
- Przejdźcie się państwo do szpitali, do aptek, zobaczcie, co się dzieje. To jest po prostu kpina. Pan Bartosz Arłukowicz powinien się spalić ze wstydu, a tymczasem on po prostu łże jak pies w mediach, że wszystko jest w porządku. To jest niedopuszczalne - poseł Armand Ryfiński nie przebiera w słowach. - Jeśli jest pan człowiekiem honoru niech się poda natychmiast do dymisji - dodaje.

Rzecznik partii Andrzej Rozenek uważa, że zarówno pacjenci, jak i lekarze nie są przez Arłukowicza traktowani poważnie. - Dlaczego eksperymentuje się na ludziach? Niech minister eksperymentuje na sobie - mówi Rozenek.

Dodaje, że ich klub poprze wniosek Prawa i Sprawiedliwości o odwołanie ministra: - Też zastanawiamy się, czy nie należało by pociągnąć kogoś do odpowiedzialności karnej za wprowadzanie tej skandalicznej ustawy.

Ruch Palikota przypomina, że Arłukowicz będąc jeszcze w klubie SLD grzmiał, że ustawa refundacyjna jest zła. Teraz, gdy przejął schedę w resorcie zdrowia po Ewie Kopacz "stał się arogancki i wszystko wie najlepiej" - oceniają posłowie Ruchu.

- Dostał minister jajo do wysiedzenia i nie wyrośnie z tego orzeł, ale jakieś cherlawe pisklę - mówi wiceszef klubu Ruchu Palikota Artur Dębski. - W imieniu społeczeństwa apeluję: zróbmy coś z tym fantem, zanim seryjnie będą wydarzały się jakieś tragedie - zaznacza.

Prawo i Sprawiedliwość przygotowało wniosek o odwołanie Arłukowicza. Poprze go Ruch Palikota, a nie poprze SLD. Posłowie Sojuszu chcą by minister zdrowia najpierw naprawił swoje błędy.

DOSTĘP PREMIUM