B. zausznik Dorna przekazywał Kościołowi grunty - kupowali je jego pracodawcy

Były dyrektor gabinetu marszałka Sejmu Ludwika Dorna, a zarazem członek Komisji Majątkowej przekazywał Kościołowi grunty, które od razu kupowała rodzina śląskich miliarderów. W tym czasie - z zarobkami 20 tys. zł - pracował w ich firmie - podaje ?Gazeta Wyborcza?. Prokuratura zarzuca mu działanie na szkodę państwa.
Rajmund J. po wygranych przez PiS wyborach był współpracownikiem Ludwika Dorna - najpierw jako członek jego gabinetu politycznego w rządzie, później (od 2007 roku) - jako szef gabinetu marszałka Sejmu. W 2005 roku rząd wyznaczył go jako swojego przedstawiciela w Komisji Majątkowej. Zasiadał w niej do 13 lutego 2008, był też jej wiceszefem.

"Po upadku rządu PiS Rajmund J. wkroczył w świat biznesu. "Gazeta" dotarła do dokumentów, z których wynika, że 1 lutego 2008 r. został dyrektorem warszawskiego biura spółki Famur. To katowicka firma zajmująca się produkcją maszyn i urządzeń górniczych. Jej właścicielami są Jacek i Tomasz D., śląscy biznesmeni, są na listach najbogatszych Polaków" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

"Gazeta" podkreśla, że śląscy pracodawcy Rajmunda J. musieli wiedzieć, że zasiada w Komisji (taki był wymóg w jego umowie o pracę). Opisuje też korzystne dla nich decyzje, które J. zdążył podjąć jako członek Komisji Majątkowej w niecałe dwa tygodnie, podczas których jednocześnie pracował w Farmurze i zasiadał w Komisji.

Więcej o transakcjach oraz o reakcji Rajmunda J. w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM